Artykuły

Wolff zachwycony wynikami Antonellego
Kimi Antonelli wygrał dwa z trzech pierwszych wyścigów sezonu 2026 Formuły 1 i prowadzi w klasyfikacji kierowców. Szef Mercedes, Toto Wolff, przyznał, że takiego tempa rozwoju nawet on się nie spodziewał.

Alpine odpiera zarzuty o sabotowanie Colapinto
Zespół Alpine F1 Team opublikował oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczył pojawiającym się wśród kibiców oskarżeniom o celowe utrudnianie walki o punkty przez Franco Colapinto. Francuska ekipa odniosła się również do narastającego problemu nadużyć w mediach społecznościowych, skierowanych wobec kierowców.

Stroll: Z Fernando ścigamy się obecnie w mistrzostwach Astona Martina
Lance Stroll po Grand Prix Japonii nie krył frustracji z wyników osiąganych przez zespół Astona Martina. Zespół z Silverstone od początku sezonu zmaga się z deficytem po stronie jednostki napędowej, co przekuwa się na mizerne rezultaty podczas weekendów wyścigowych.

Bearman: To był naprawdę przerażający moment
Olivier Bearman wyszedł cało z poważnego wypadku podczas Grand Prix Japonii na torze Suzuka, w którym uderzył w barierę z siłą 50G. Brytyjczyk szczegółowo opisał przebieg zdarzenia, wskazał na systemowy problem z nowymi przepisami technicznymi i przeprosił swój zespół za straty w sprzęcie.

Wolff: Formuła 1 zmienia się i staje się czystą formą wyścigów
Szef Mercedesa Toto Wolff podsumował pierwsze trzy wyścigi nowego sezonu F1, twierdząc, że nowe przepisy zdają egzamin. Austriak uważa, że widok jednego kierowcy ładującego akumulatory, a drugiego zużywającego energię, jest ekscytujący.

Hamilton po GP Japonii: Z jakiegoś powodu miałem mniej mocy od Leclerca
Lewis Hamilton niedzielne Grand Prix Japonii ocenił jako „całkiem fatalne”
, gdyż Brytyjczyk zmagał się z problemami w samochodzie. Kierowca Ferrari zwrócił uwagę, że jego zespołowy partner dysponował większą mocą niż on, choć w praktyce jeżdżą tymi samymi samochodami.

Piastri zdobywa podium w swoim pierwszym Grand Prix sezonu 2026 F1
Oscar Piastri miał mieszane uczucia po Grand Prix Japonii, w którym zajął drugie miejsce. Kierowca McLarena dopiero w trzecim wyścigu sezonu 2026 zdołał wystartować w niedzielnym wyścigu i od razu stanął na podium, choć przyznał, że była szansa na zdetronizowanie Mercedesa.

F1 pokazała się z najgorszej strony na Suzuce. Paradoks kwalifikacji i problem energii
To zaledwie początek sezonu, a nowe przepisy F1 już są przedmiotem ostrej krytyki. Pojawiają się zarzuty sztucznego ścigania i spadku jakości rywalizacji. Groźny wypadek Olivera Bearmana pokazał jednak, że obecne bolidy mogą być także niebezpieczne. Czy F1 strzeliła sobie sobie w kolano?

Leclerc odkrył taktykę Mercedesa: Bezczelnie wprowadzali nas w błąd
Charles Leclerc po jednym wyścigu nieobecności kolejny raz w sezonie stanął na podium, dojeżdżając w Grand Prix Japonii na trzecim miejscu. Kierowca Ferrari przyznał, że mógł walczyć nawet o drugie miejsce, jednak wyjazd samochodu bezpieczeństwa pokrzyżował plany Monakijczyka.

Colapinto nie ma złudzeń po GP Japonii: Ściganie się w ten sposób jest niebezpieczne
Franco Colapinto podzielił się swoimi odczuciami z przebiegu Grand Prix Japonii, gdzie był jedną z głównych postaci kluczowego momentu wyścigu. Kierowca Alpine był pośrednio zamieszany w kraksę Olivera Bearmana na 22. okrążeniu.

Prorocza wizja Sainza spełniona: Przestrzegaliśmy przed tym
Carlos Sainz Jr po Grand Prix Japonii wezwał całe środowisko Formuły 1 do zmian, które zapobiegną takim wypadkom, jaki miał miejsce w niedzielę na Suzuce. Oliver Bearman rozbił się w trakcie rywalizacji, a przyczyną incydentu był zbyt wolno jadący Franco Colapinto.

Antonelli: Bez samochodu bezpieczeństwa byłoby trudniej
Andrea Kimi Antonelli został najmłodszym liderem klasyfikacji kierowców w historii Formuły 1. Włoch odniósł drugie zwycięstwo z rzędu.

FIA wydała oświadczenie po wypadku Bearmana w GP Japonii
Międzynarodowa Federacja Samochodowa opublikowała oficjalne oświadczenie po wypadku Olivera Bearmana podczas Grand Prix Japonii. FIA przyznała, że jednym z czynników zdarzenia mogły być duże różnice prędkości między samochodami, ale podkreśliła, że na tym etapie spekulacje o ewentualnych zmianach w przepisach są przedwczesne.

Verstappen poważnie rozważa odejście z Formuły 1
Max Verstappen poważnie rozważa odejście z Formuły 1 po sezonie 2026 – poinformował dobrze zaznajomiony z otoczeniem czterokrotnego mistrza świata, dziennikarz Erik van Haren. Kluczowe w podjęciu decyzji mają być kolejne tygodnie.

Antonelli bezkonkurencyjny w Grand Prix Japonii. Włoch liderem mistrzostw
Kimi Antonelli drugi raz z rzędu zwyciężył w wyścigu Grand Prix, pokonując w Japonii Oscara Piastriego i Charlesa Leclerca. Włoch skorzystał na wyjeździe samochodu bezpieczeństwa i w odpowiednim momencie zjechał na swój pit stop. Tym samym junior Mercedesa został po raz pierwszy w karierze liderem klasyfikacji mistrzostw.
Start wyścigu o GP Japonii opóźnił się o 10 minut, gdyż organizatorzy musieli dokonać naprawy jednej z barier w zakręcie nr 12. Podczas wyścigu jednej z serii towarzyszących samochód Porsche przebił ogrodzenie, co uniemożliwiło planowane rozpoczęcie rywalizacji.
Po raz pierwszy w tym sezonie na polach startowych pojawiła się cała stawka do Grand Prix, a w niej jedynie Valtteri Bottas korzystał z alternatywnej strategii opon. Fin na pierwszy stint założył twardą mieszankę, podczas gdy reszta kierowców wybrała komplety pośrednie Pirelli.
Świetnie spod czerwonych świateł ruszył Oscar Piastri, który przebił się z trzeciej pozycji na pierwszą. Dobrą reakcję zaliczyli także Charles Leclerc i Lando Norris, przesuwając się odpowiednio na drugą i trzecią lokatę. Zupełnie pogubili się kierowcy Mercedesa, spadając na czwarte i szóste miejsce. Szczególnie bezradny na starcie był zdobywca pole position Kimi Antonelli, który znalazł się dopiero na szóstym miejscu.
Po dwóch okrążeniach rezon zaczął odzyskiwać George Russell. Kierowca Mercedesa wyprzedził Norrisa i tym samym wskoczył do czołowej trójki, a chwilę później znalazł się także przed Leclerkiem.
Pod koniec ósmego okrążenia na czoło stawki wskoczył Russell, atakując Piastriego przed ostatnią szykaną. Kierowca McLarena jednak bez walki oddał pozycję, gdyż postanowił skontrować na prostej startowej, co finalnie udało się i Australijczyk dalej przewodził stawce.
Udany manewr wyprzedzania wykonał za to Antonelli, który wyczekał Norrisa przed ostatnią szykaną i bez problemu znalazł się przed ubiegłorocznym mistrzem świata F1. Włoch szybko rzucił się w pogoń za trzecim w stawce Leclerkiem.
Kierowca z nr 12 zastosował identyczny atak, jak w przypadku Norrisa na Monakijczyku, ale kierowca Ferrari wzorem Piastriego odpowiedział na prostej start/meta i odzyskał trzecią pozycję.
Podczas 17. kółka jako pierwszy w alei serwisowej zameldował się Norris. Brytyjczyk po sprawnej zmianie kół wyjechał na tor na dziewiątym miejscu, tuż za tylnym skrzydłem Estebana Ocona. Chwilę później swoich mechaników odwiedził Leclerc. Sprawna obsługa pozwoliła kierowcy Ferrari znaleźć się ponownie na torze przed kierowcą z nr 1.
Dwie rundy później w boksie pojawił się lider GP Japonii. Piastri po szybkim pit stopie wyjechał przed Leclerkiem z przewagą blisko pięciu sekund.
Na 22 okrążeniu na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Powodem była kraksa Olivera Bearmana, który na dojeździe do Spoon chciał wyprzedzić Franco Colapinto, jednak zahaczył lewą stroną o pobocze w wyniku czego, stracił panowanie nad autem. Taka sytuacja sprawiła, że na darmowy pit stop mogli pozwolić sobie Kimi Antonelli i Lewis Hamilton. Tym samym Włoch znalazł się na prowadzeniu, a Brytyjczyk przed Charlesem Leclerkiem.
Here’s the moment Bearman went into the barriers at Spoon #F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/XmurXApWkp
— Formula 1 (@F1) March 29, 2026
Rywalizacja wróciła do normy podczas 28. rundy GP Japonii i najlepiej na tym wyszedł Hamilton, który zdołał wyprzedzić Russella. Spokojne prowadzenie utrzymał za to Antonelli. Po restarcie z rywalizacji wycofał się Lance Stroll, kierowca Astona Martina tym samym kolejny raz potwierdził, że zielony samochód nie jest jeszcze gotowy, aby przejechać pełen dystans Grand Prix.
Na 37. okrążeniu przed Russella przebił się Leclerc. Kierowca Ferrari wykorzystał moment, kiedy Brytyjczyk dysponował mniejszą mocą w samochodzie i objechał go przed zakrętem Spoon. Monakijczyk nie poprzestał na zadowoleniu się czwartą pozycją i kilka okrążeń później dojechał do Lewisa Hamiltona i także wyprzedził zespołowego kolegę po niezłej walce.
LAP 38/53
— Formula 1 (@F1) March 29, 2026
Problems for Russell...
He's dropped behind Leclerc and is down to fifth #F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/Spt9uzIiw9
Nieco gorsze tempo siedmiokrotnego mistrza świata F1 wykorzystał też Russell, wyprzedzając byłego zespołowego kolegę na 10 okrążeń przed metą. Zła passa utrzymywała się Hamiltona, gdyż chwilę później popełnił błąd na dojeździe do ostatniej szykany i przestrzelił ją, co zaraportował Norris, licząc, że kierowca Ferrari zyskał nad nim przewagę i będzie musiał oddać mu pozycję.
Here's the moment Russell got past Hamilton 👀#F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/5hz2N3J1N5
— Formula 1 (@F1) March 29, 2026
Aktualny mistrz świata postanowił jednak nie czekać na decyzję sędziów i na następnej rundzie wyprzedził w tym samym miejscu Hamiltona, jednak ten skontrował na prostej start/meta i wrócił na piątą lokatę. W tym czasie sędziowie orzekli, że bardziej utytułowany Brytyjczyk nie popełnił wcześniej przewinienia.
Trzy okrążenia przed metą pozycję stracili kierowcy Ferrari. Najpierw Russell wyprzedził w szykanie Leclerca, a Norris w tym samym miejscu znalazł się przed Hamiltonem. Duet zawodników z Maranello zdołał odgryźć się jednak w pierwszym zakręcie i świetnymi atakami powrócili na swoje wcześniejsze pozycje.
Jedną rundę później Norris ponowił atak na Hamiltona i tym razem skutecznie wskoczył do czołowej piątki.
Do końca rywalizacji w czołówce nie zaszły już zmiany i tym samym Kimi Antonelli po raz drugi z rzędu odniósł zwycięstwo w Grand Prix, a na drugim stopniu podium w swoim pierwszym tegorocznym starcie znalazł się Oscar Piastri. Trzecią pozycję skutecznie obronił przed Russellem Charles Leclerc.

Lindblad wyrzucił Verstappena z Q3 do GP Japonii
Arvid Lindblad był jedną z niespodzianek sobotnich kwalifikacji przed Grand Prix Japonii. Brytyjczyk drugi raz w sezonie awansował do finałowego segmentu czasówki, jednak największą niespodzianką było, że zrobił to kosztem…Maxa Verstappena.

Audi ponownie zaskakuje w kwalifikacjach. Bortoleto z awansem do Q3 na Suzuce
Gabriel Bortoleto kolejny raz w tym sezonie udowodnił, że debiutujący w stawce F1 zespół Audi może walczyć o czołowe lokaty. Brazylijczyk po awansie do Q3 w Australii powtórzył ten wyczyn w Japonii i do wyścigu na Suzuce wystartuje z dziewiątego miejsca.

Gasly «najlepszy z reszty» w kwalifikacjach do GP Japonii
Pierre Gasly zaliczył udane kwalifikacje na torze Suzuka do niedzielnego Grand Prix Japonii. Francuz zakwalifikował się na siódmej pozycji, zostawiając za sobą chociażby duet kierowców Red Bulla.

Leclerc sfrustrowany obecnymi kwalifikacjami: To jakiś p***dolony żart
Charles Leclerc był mocno rozczarowany po kolejnych kwalifikacjach z rzędu. Kierowca Ferrari wykręcił w sobotniej czasówce do GP Japonii czwarty czas, jednak po zakończeniu swojego okrążenia ostro skrytykował obecny stan rzeczy najważniejszej sobotniej sesji.
Po czwartych kwalifikacjach sezonu kierowcy w dalszym ciągu narzekają na obecne samochody, w których nie da się jechać na limicie, gdyż oznacza to stratę czasu zamiast jego zysku. Nawet po wprowadzeniu przez FIA nowych przepisów specjalnie na Suzukę, niewiele to pomogło, a nawet korzyści były marginalne.
Główny problem tkwi w potrzebie utrzymania stałej prędkości, aby nie obciążać zbytnio akumulatora, który przekazuje energię w stosunku 50/50 do jednostki spalinowej. Tym samym nadmierne zużycie mocy powoduje spadek tempa w miejscach, gdzie jeszcze rok temu kierowcy uzyskiwali prędkości wyższe nawet o 50-60 km/h. Straty równoważone są częściowo lepszym przyspieszeniem, jednak zakręty pokonywane są dużo łatwiej i pole do znalezienia przewagi jest znacznie ograniczone.
Po ostatnim okrążeniu w Q3 Charles Leclerc dał upust swojej frustracji, komentując przez radio zespołowe obecny stan rzeczy: „Szczerze mówiąc, nie znoszę tych nowych zasad kwalifikacji… to jakiś p***dolony żart!”
- grzmiał. „Jeżdżę szybciej po zakrętach, wcześniej dodaję gazu…na litość boską, tracę wszystko na prostej!”
.
Po wyjściu z samochodu i złapania kilku głębszych oddechów Monakijczyk wyjaśnił, na czym polega główny problem obecnych kwalifikacji: „To bardzo frustrujące, ponieważ wchodząc w Q3… przynajmniej ja, i biorąc pod uwagę moje podejście do kwalifikacji od zawsze, wjeżdżasz na ostatnie okrążenie i próbujesz rzeczy, które są po trochu tym, co próbowałeś już wcześniej”
– powiedział.
„Kiedy to robisz, system musi w zasadzie wszystko optymalizować na nowo podczas jazdy. Z jakiegoś powodu, ilekroć dojeżdżam do Q3, zaczynam tracić czas na prostych. Więc zyskuję czas w zakrętach, a tracę go na prostych. To bardzo frustrujące, bo nigdy tak naprawdę nie składa się całego okrążenia, bo ciągle trzeba iść na kompromis, jedno na rzecz drugiego, i to jest trochę frustrujące, ale tak to już jest z każdym”
.
„Z jakiegoś powodu czuję, że jesteśmy na to bardziej narażeni w porównaniu z silnikiem Mercedesa i jest to coś, na co musimy zwrócić uwagę. Wiem też, że FIA najwyraźniej stara się zrozumieć, co jeszcze możemy zrobić, aby rozwiązać te problemy w przyszłości, ponieważ jest to problem, który dotyczy wszystkich”
.
Podczas finałowego przejazdu Leclerc zdołał poprawić swój czas, a nawet ustanowić rekord pierwszego sektora. Kiedy wydawało się, że zawodnik Ferrari może sprawić niespodziankę, wtedy na wyjściu z zakrętu Spoon popełnił błąd i złapał mocny uślizg, który mógł go kosztować sporo czasu. Sam zainteresowany jednak przyznał, że tak naprawdę to w tym miejscu…zyskał: „Było w porządku, nie byłem zbyt zestresowany!”
– wyjaśnił. „Nie wiem, jak odbierano [ten] moment, bo mam wrażenie, że wiele osób mówiło, że przez to straciłem czas okrążenia”
.
„Tak naprawdę zyskałem sporo czasu okrążenia, utrzymując taką prędkość w tym zakręcie, więc właściwie dobrze, że miałem tę okazję i nie sądzę, żeby to wpłynęło negatywnie na moje późniejsze okrążenie. Po prostu cisnąłem na maksa i ogólnie rzecz biorąc, było to całkiem dobre okrążenie”
.
Do niedzielnego wyścigu Leclerc ustawi się za dwójką Mercedesów i Oscarem Piastri. Szansą na zyskanie pozycji w wyścigu powinien być start, które w tym sezonie są świetne w wykonaniu Ferrari i w tym Monakijczyk upatruje okazji do przeskoczenia: „Oczywiście, jeśli dobrze wystartujemy, być może będziemy mogli wywrzeć na nich trochę presji, ale szczerze wierzę, że w pewnym momencie uciekną, tak jak to miało miejsce w dwóch ostatnich wyścigach – mają zbyt dużą przewagę w tempie wyścigowym”
.
„Jeśli jednak z jakiegoś powodu uda nam się utrzymać tempo do ostatniego okrążenia wyścigu, co jest mało prawdopodobne, to może będziemy mogli liczyć na zwycięstwo, ale jak tylko uda im się przejechać choć jedno okrążenie na luzie, nie będziemy mogli już odrobić strat”
.

Verstappen: Mamy większe problemy niż w zeszłym roku
Max Verstappen wystartuje do niedzielnego Grand Prix Japonii z 11. pola. Holender nie krył rozczarowania po kwalifikacjach i tłumaczył, że tegoroczny bolid Red Bulla ma jeszcze większe problemy od poprzednika.