Dwa Hyundaie na czele. Solberg prowadzi pośród kandydatów do mistrzostwa

Po pierwszym niezwykle wymagającym dniu Rajdu Sardynii różnica między dwoma pierwszymi Hyundaiami i20 N Rally1 wynosi zaledwie 0,4 sekundy. Wszystko za sprawą świetnej jazdy Thierry'ego Neuville'a i Adriena Fourmaux. Belg na ostatnim odcinku dnia wyprzedził swojego zespołowego kolegę.
Fourmaux prowadził od trzeciego odcinka specjalnego, mimo trudnych warunków, kamieni i problemów z oponami. Francuz długo utrzymywał niewielką przewagę, ale końcówka dnia należała do Neuville’a. Belg wygrał dwa ostatnie odcinki (łącznie trzy), odrobił 4,7 sekundy i zakończył piątek na czele klasyfikacji. Fourmaux był najszybszy na dwóch próbach.
Mistrzostwo świata
Nawet jeżeli Hyundai dowiezie dublet, fakt ten może umknąć, ponieważ Rajd Sardynii jest ostatnią rundą w tym sezonie. W walce o mistrzowski tytuł są trzy załogi: Elfyn Evans / Scott Martin, Sami Pajari / Marko Salminen oraz Oliver Solberg / Elliott Edmondson. Na razie najlepiej radzą sobie ci ostatni. Szwedzko-brytyjski duet zajmuje trzecie miejsce ze stratą 12,3 sekundy do liderów. Warto odnotować fakt, że na pierwszym odcinku dnia mieli problemy z oponą, ale mocne tempo na kolejnych próbach sprawiło, że są na trzeciej pozycji, a ich przewaga nad rywalami w walce o mistrzowski tytuł jest naprawdę spora.
Pajari pilotowany przez Salminena po ostatnim oesie spadł na piątą lokatę i do Solberga traci 27,9 sekundy. Szósty jest Evans ze stratą 56,6 sekundy do Szweda. Rozdziela ich Ogier, wciąż urzędujący mistrz świata, który na trzecim odcinku specjalnym przebił oponę.
Evans mierzył się z trudnymi warunkami jako lider mistrzostw, ponieważ ponownie otwierał trasę. Za nim ruszał Pajari, a dopiero następnie Solberg, co na pewno pomogło mu w zbudowaniu przewagi.
Josh McErlean zakończył pierwszy dzień zmagań na siódmym miejscu, gdy dojechał do mety piątego odcinka specjalnego wyciekał mu płyn hamulcowy, usterka jednak nie wpłynęła na jego wynik, a sam kierowca M-Sportu traci do Evansa zaledwie 12,2 sekundy.
Za McErleanem znajduje się jego zespołowy partner, Jon Armstrong. Dziewiątą pozycję zajmuje Takamoto Katsuta, który miał przygody z oponami, m.in. na szóstym odcinku specjalnym. Dziesiąty jest Mārtiņš Sesks.
Dani Sordo zakończył piątkowy etap wypadnięciem z trasy na ostatniej próbie dnia. W jego Hyundaiu wkradła się podsterowność, samochód nie skręcił i znalazł się poza trasa. Na szczęście zarówno Sordo, jak i jego nowa pilotka Patricia Sáiz wyszli bez obrażeń (uderzenie wyniosło 10G).
Po problemach Roberta Vrivesa i Teemu Suninena liderem w WRC2 jest Gus Greensmith. Kajetan Kajetanowicz pilotowany przez Macieja Szczepaniaka jest piąty, a w Challengerze Polacy zajmują trzecie miejsce (tam liderem jest Roope Korhonen).
W rajdzie jadą również Aron Domżała i Michał Kuśniesz (21. pozycja w WRC2 i 18. w WRC2 Challenger).
W sobotę zawodnicy wrócą do rywalizacji. Czeka na nich sześć odcinków specjalnych, na których łącznie pokonają 123,66 kilometra.
Uwzględniając dziesiejsze wyniki (bez dodatkowych punktów możliwych do zdobycia w niedzielę), mistrzem zostaje Elfyn Evans z dorobkiem 238 punktów. Drugi jest Oliver Solberg ze stratą 14 oczek, a trzeci Sami Pajari, który ma dokładnie punkt mniej od Szweda.
















