Trackhouse przedłuża kontrakt z Fernándezem na sezony 2027 i 2028 MotoGP

Trackhouse ogłosił przedłużenie kontraktu z Raúlem Fernándezem na sezony MotoGP 2027 i 2028. Tym samym zakończyły się negocjacje, które trwały niemal pół roku. Decyzja zabezpiecza skład amerykańskiej ekipy w momencie, gdy MotoGP wchodzi w nowy rozdział regulaminowy, a oczekiwania wobec Fernándeza jako lidera projektu wyraźnie rosną.
Pół roku negocjacji i umowa na warunkach Fernándeza
Porozumienie nie przyszło łatwo. Według Autosportu głównym źródłem impasu była długość kontraktu. Fernández od początku domagał się umowy obejmującej dwa sezony, podczas gdy zespół przez długi czas preferował bardziej elastyczne rozwiązanie. Ostatecznie strony osiągnęły porozumienie na warunkach zbliżonych do tych, których Hiszpan oczekiwał od początku rozmów.
Właściciel Trackhouse, Justin Marks, nie ukrywał zadowolenia z zakończenia negocjacji.
„Jako Trackhouse jesteśmy zachwyceni, że Raúl Fernández pozostanie w zespole przez kolejne dwa sezony. Od początku istnienia tego zespołu Raúl był w pełni zaangażowany w naszą misję i realizację naszych celów. Rozwinął się jako zawodnik zarówno na motocyklu, jak i pod względem przygotowania, podejścia oraz dojrzałości. Wierzymy, że ten zespół i nasze motocykle mają wszystko, by w kolejnych latach regularnie walczyć o mistrzostwo, a Raúl może pomóc nam osiągnąć w tym sporcie wielkie rzeczy”
.
Słowa Marksa pokazują, że ambicje Trackhouse wykraczają wyraźnie poza walkę o miejsce w środku stawki. Amerykańska ekipa nie mówi o stabilizacji, lecz o regularnej walce o najwyższe cele.
Forma Fernándeza w kursach na hiszpańskojęzycznym rynku sportowym
Karla Ruiz, Especialista en Contenido Deportivo w Apuestas.Guru i obserwatorka hiszpańskojęzycznego rynku sportowego, zauważa, że przedłużenie kontraktu i trzy podium Fernándeza zdobyte w sezonie 2026 znalazły już odzwierciedlenie w konkretnych liczbach. apuestas.guru wycenia szanse Hiszpana i Trackhouse na kolejne sezony w postaci kursów, po których kibice odczytują, jak poważnie traktowany jest projekt zespołu w nowej erze przepisów.
„Przedłużenie kontraktu Fernándeza z Trackhouse to nie tylko wiadomość transferowa – to sygnał pokazujący, jak rynek ocenia ten projekt. Trzy podia zdobyte w sezonie 2026 wpłynęły na kursy, a oczekiwania wobec sezonu 2027 są już odzwierciedlone w liczbach”
.
Ruiz podkreśla, że wyniki sportowe i decyzje kadrowe są przez ten rynek traktowane łącznie, nie osobno.
Od trudnego debiutu do podium w klasie królowej
Droga Fernándeza do pozycji jednego z filarów Trackhouse nie była prosta. Hiszpan zadebiutował w MotoGP w 2022 roku po bardzo obiecującym sezonie Moto2 2021, w którym odniósł osiem zwycięstw, zdobył siedem pole position i 12 razy stanął na podium. Tytuł mistrzowski stracił zaledwie o cztery punkty na rzecz swojego zespołowego kolegi Remy'ego Gardnera. Tak znakomity wynik sprawił, że KTM zdecydował się awansować go do MotoGP z zespołem Tech3, gdy Fernández miał zaledwie 21 lat.
Debiutancki sezon w klasie królowej okazał się jednak bardzo trudny. Fernández ostatecznie doprowadził do rozwiązania kontraktu z KTM i przeniósł się do satelickiego zespołu Aprilia RNF. Po przejęciu ekipy przez Trackhouse Hiszpan kontynuował rozwój pod szyldem amerykańskiej organizacji, a sezon 2026 jest jego trzecim w jej barwach.
Przełom nastąpił w 2025 roku. Fernández odniósł wówczas pierwsze zwycięstwo w klasie królowej, triumfując w Grand Prix Australii. Sezon zakończył podium w Walencji, a do kolejnego roku przystępował już z mocno ugruntowaną pozycją w zespole. Wyniki osiągane w 2026 roku tylko potwierdzają ten kierunek.
Bastianini dołącza do Trackhouse, zespół celuje w tytuł
Skład Trackhouse na sezon 2027 nabiera ostatecznego kształtu. Partnerem Fernándeza zostanie Enea Bastianini, który po dwóch trudnych sezonach w barwach Tech3-KTM wywalczył rozwiązanie kontraktu z austriackim producentem i zdecydował się na transfer do Trackhouse. Aprilia obiecała Bastianiniemu pełne wsparcie fabryczne w związku z jego przejściem do amerykańskiej ekipy.
Marks już zapowiedział, że duet Fernández-Bastianini ma być regularnym pretendentem do tytułu mistrzowskiego. To deklaracja wpisująca się w szerszy plan budowania konkurencyjnego projektu fabrycznego, a nie jedynie zapewnienia miejsca startowego dwóm utalentowanym zawodnikom.
Dla Fernándeza kontrakt na sezony 2027 i 2028 jest fundamentem, a nie sufitem. W bieżącym sezonie zdobył już trzy podia – w Tajlandii, Assen i na Sachsenringu – i wciąż poluje na pierwsze zwycięstwo w 2026 roku. To właśnie wyniki na torze, a nie sam podpis pod nową umową, pokażą, czy zaufanie Trackhouse zostanie przez Hiszpana spłacone.