Leclerc: Degradacja to główny problem weekendu na Sepang

16 LECLERC Charles (mco), Scuderia Ferrari SF-26, action during the 2026 Formula 1 Bahrain Grand Prix in Malaysia, 16th round of the 2026 Formula One World Championship from October 2 to 4, 2026 on the Sepang International Circuit, in Sepang, Malaysia - Photo Alberto Vimercati / DPPI
© ASPhotography/Ferrari

Najszybszy podczas ostatniego piątkowego treningu przed GP Bahrajnu w Malezji Charles Leclerc potwierdził opinię innych kierowców, którzy uważają, że podczas weekendu wyścigowego na Sepang główną rolę będzie odgrywać degradacja opon. Mimo przyzwoitego tempa w FP1 i FP2 Monakijczyk nie uważa, że Ferrari będzie głównym rozgrywającym w podczas szesnastej rundy sezonu 2026 F1.

Po dziewięciu latach przerwy Formuła 1 powróciła na jeden z ulubionych torów kibiców, a także części stawki kierowców królowej motorsportu. Od inauguracji w sezonie 1999 roku Malezja bez przerwy organizowała rundę Grand Prix swojego kraju do sezonu 2017 włącznie, kiedy drugie zwycięstwo w karierze odniósł Max Verstappen.

Po problemach finansowych obiekt pod Kuala Lumpur wypadł z kalendarza, jednak ze względu na konflikt między USA i Iranem zarządcy Grand Prix Bahrajnu porozumieli się z włodarzami malezyjskiego obiektu i to właśnie na Sepang rozgrywane jest Grand Prix Bahrajnu.

Malezyjski tor charakteryzuje się dość chropowatym asfaltem, co w połączeniu z wysokimi temperaturami wpływa na dużą degradację opon. Podczas sesji FP1 i FP2 kierowcy co chwilę sygnalizowali brak przyczepności, a także szybkie zużywanie się opon, co będzie miało kluczowy wpływ na strategię w wyścigu i przejazdu jednego szybkiego okrążenia kwalifikacyjnego.

Podobnego zdania po piątkowych treningach był Charles Leclerc, który w zarządzaniu oponami upatruje główny temat do rozważań na resztę weekendu: „Dzisiaj nie był to najgorszy dzień, czułem się całkiem dobrze z samochodem, ale wciąż mam wrażenie, że Red Bull wyróżniał się jak do tej pory” – powiedział Monakijczyk. „Myślę, że Isack [Hadjar], popełnił kilka błędów w ostatniej części swojego okrążenia, a Max [Verstappen] nie przejechał okrążenia na miękkich oponach, więc nie sądzę, że jesteśmy najbardziej konkurencyjni. Także Mercedes jest trochę trudny do odgadnięcia”.

„Ogólnie to był to trudny dzień, ponieważ warunki na torze były bardzo, bardzo zdradliwe. Tor był dość brudny i śliski, więc myślę, że sprawy wiele się zmienią i rozwiną od dzisiaj do jutra. Myślę, że degradacja będzie głównym tematem rozmów w ten weekend. To sprawi, że wyścig będzie bardzo interesujący i musimy być na to gotowi”.

„Dziś widzieliśmy dużo degradacji, ale uważam, że normalnie mamy dobry samochód pod wyścigowe tempo, ale tak... jest jeszcze dużo pracy do wykonania i mała różnica w niektórych zakrętach może zrobić ogromną różnicę w degradacji. Nauczyliśmy się jednak wielu rzeczy i jest jeszcze trochę pracy do zrobienia między do niedzieli”.

Nieco z tyłu, choć wciąż w czołówce był Mercedes, który do Malezji przywiózł pakiet poprawek szacowany na zysk w okolicach 0,3 sekundy. Zapytany o nieco gorsze tempo zespołu z Brackley Leclerc nie ma wątpliwości, że samochody spod znaku trójramiennej gwiazdy jeszcze przyspieszą: „Oni [Mercedes] rzadko popełniają błędy [z poprawkami], więc nie lekceważyłbym ich jeszcze. Jestem pewien, że gdy wszystko poskładają, będą bardzo mocni, od pierwszego wyścigu są faworytami, a zazwyczaj, gdy coś wkładają do samochodu, to działa to bardzo dobrze, więc zobaczymy, jak im pójdzie”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl