Hadjar, Lindblad i Colapinto z karami do GP Bahrajnu w Malezji

Trzech kierowców po piątkowych treningach do Grand Prix Bahrajnu w Malezji jest już pewnych przesunięcia na starcie do niedzielnego wyścigu. W przypadku Isacka Hadjara, Arvida Lindblada i Franco Colapinto zespoły zdecydowały się wymienić nadprogramowe elementy silnika, natomiast Argentyńczyk dodatkowo posiada karę za incydent z Grand Prix Azerbejdżanu.
Rodzina Red Bulla pod ścianą
Po świetnym występie w GP Azerbejdżanu i zajęciu trzeciego miejsca na torze w Baku Red Bull zdecydował się na użycie już siódmego silnika spalinowego w samochodzie Isacka Hadjara. Będący na czołowych pozycjach w FP1 i FP2 na torze Sepang Francuz tym samym po pozycji wywalczonej w kwalifikacjach zostanie przesunięty o 5 pozycji na starcie.
Inaczej sytuacja wygląda w obozie Racing Bull, gdzie Arvid Lindblad zostanie przesunięty na koniec stawki. W bolidzie oznaczonym numerem 41 pojawił się piąty silnik spalinowy, turbosprężarka i układ wydechowy. Suma kar za przekroczenie nadprogramowych elementów na sezon ostatecznie wyniosła 30 pozycji, co oznacza start Brytyjczyka z ostatniego miejsca, gdyż przepisy stanowią, iż jeśli suma kar wynosi ponad 15 pozycji, to wtedy z takiego miejsca rozpoczyna on rywalizację.
Colapinto pokutuje za Baku
Po fatalnym w skutkach błędzie w Grand Prix Azerbejdżanu, gdzie Franco Colapinto staranował Pierre’a Gasly’ego i zabrał ze sobą także Lando Norrisa, argentyński kierowca już przed przybyciem do Kuala Lumpur wiedział, że przystąpi do rywalizacji na Sepang z karą +5 pozycji na starcie.
Dodatkowo biorąc pod uwagę potencjał i obecne tempo Alpine, a także perspektywę startu w okolicach środka stawki, kierownictwo z Enstone zdecydowało się napocząć piąty silnik w bolidzie z nr 43, co oznacza dodatkowe 10 miejsc przesunięcia na starcie do Grand Prix Bahrajnu w Malezji.























