Leclerc o torze Madring: Ten tor będzie wyzwaniem i tego się spodziewam

Charles Leclerc przed startem weekendu o Grand Prix Hiszpanii przyznał, że nadchodząca runda na Madring będzie wyzwaniem dla niego i reszty kierowców. Kierowca Ferrari przewiduje, że w niedzielnym wyścigu będzie można spodziewać się wielu manewrów wyprzedzania.
Monakijczyk jest obok Lewisa Hamiltona jedynym kierowcą w Formule 1, który miał możliwość przejechania kilkunastu okrążeń tegorocznym samochodem. Zespół Ferrari odbył niedawno dzień filmowy modelem SF-26 na Madring, jednak wówczas obiekt był wciąż w fazie budowy i tak naprawdę kierowcy z Maranello nie mogli za bardzo sprawdzić tempa: „Zrobiłem na tym torze kilka okrążeń, kilka okrążeń też samochodem drogowym, myślę, że około dwóch okrążeń, jak sądzę”
.
„Samochodem F1 oczywiście też, ale z kamerami dookoła i dużą ilością kurzu na torze, ale wygląda on na bardzo wymagający i myślę, że to dokładnie taki rodzaj toru. Myślę, że w niedzielę będzie mnóstwo okazji do zdobycia pozycji, ale uważam, że tor w kwalifikacjach też będzie bardzo fajny i wymagający dla kierowców i właśnie dlatego nie mogę się go doczekać”
.
Monakijczyk zaznacza jednak, że same okazje do wyprzedzania mogą się wydarzyć ze względu na różne okoliczności, jednak kluczowa wciąż pozostanie sobotnia czasówka, gdyż czyste wyprzedzanie może okazać się trudne: „To taki weekend, w którym trzeba się bardziej skupić na kwalifikacjach, niż na wyścigu, ponieważ obawiam się, że w niedzielę trudno będzie wyprzedzać innych od startu i zyskiwać pozycje”
.
„Z pewnością naszym priorytetem będzie próba maksymalnego wykorzystania treningów, aby mieć pewność, że skończymy je z odpowiednim samochodem i dobrymi okrążeniami. Tak więc priorytet będzie nieco bardziej skupiony na kwalifikacjach. Myślę, że wyścig może być ciekawy, szczególnie w kontekście strategii, ale może z wyprzedzaniem będę gorszy na innych torach”
.









