Pérez: Ten tor jest trochę przerażający

Sergio Pérez przed startem weekendu o Grand Prix Hiszpanii podzielił się swoją opinią na temat nowego toru w Madrycie. Meksykanin uważa, że obiekt Madring wygląda na spore wyzwanie i już od pierwszego treningu kierowcy będą musieli zachować czujność.
Tor w Madrycie wzbudził spore poruszenie podczas ostatnich testów Formuły 3, w trakcie których kilkanaście razy były one przerywane czerwoną flagą. Liczne szykany, ślepe zakręty czy wysokie krawężniki wzbudzają respekt wśród kierowców F1, choć ci jeszcze nie zdołali wyjechać na tor.
Zapytany podczas czwartkowej konferencji prasowej Pérez o swoje przemyślenia na temat Madring przyznał, że w symulatorze wygląda on na bardzo szybki i przerażający: „Nie byłem jeszcze na tym torze, ale z tego, co widziałem na symulatorze, to niezły tor. Powiem szczerze, że jest on nawet trochę przerażający”
– powiedział kierowca Cadillaca. „Trochę przypomina mi on tor w Dżuddzie, ale naprawdę cieszę się, że tu jestem, zresztą widać po atmosferze, jaka tu panuje. Jest jedna z najlepszych”
.
Kierowca Cadillaca uważa, że kluczowe do wpasowania się w tor Madring kluczowe będzie znalezienie właściwego rytmu i przyczepności podczas dwóch pierwszych sesji treningowych w piątek: „Myślę, że wszystko będzie zależeć od tego, jaki będzie poziom przyczepności, ale uważam, że nie ma tutaj za dużo miejsca na błędy, a ja lubię takie miejsca, w których błąd oznacza, że zostaniesz ukarany. Nie sądzę jednak, że tor jest tak niebezpieczny jak Jeddach Corniche, który jest naprawdę niebezpieczny”
.
Nowy tor w kalendarzu F1 przy nowych konstrukcjach to także wielka niewiadoma pod kątem zarządzania energią, choć pewien punkt zaczepienia w Cadillacu jest: „Jeśli chodzi o to, jak zarządzać tutaj poziomem energii to ciężko stwierdzić, uważam, że bardzo trudno będzie się znaleźć właściwe rozwiązanie. Będzie mi to chodzić po głowie, ale myślę, że będzie zbliżone do Singapuru”
.










