Budkowski stawia na słuchanie. Polak sprawdzi europejskie i amerykańskie zaplecze

Cadillac dysponuje rozbudowanym zapleczem zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych. Nowy szef, Marcin Budkowski, chce na początku dokładnie poznać funkcjonowanie obu struktur.
Polak zastąpił Graeme’a Lowdona, jego CV jest imponujące, był m.in. dyrektorem wykonawczym Alpine, a także pracował w FIA. Zaczynał oczywiście od bycia aerodynamikiem. W najbliższy weekend zadebiutuje jako szef ekipy Cadillaca podczas Grand Prix Holandii.
Budkowski podkreśla, że obejmując nowe stanowisko, chce przede wszystkim słuchać i pozostać otwartym na różne opinie. Jak zaznaczył podczas pierwszego spotkania z mediami w roli szefa zespołu, zamierza najpierw dobrze poznać ludzi i sposób funkcjonowania ekipy. „Szczerze mówiąc, chcę przede wszystkim słuchać i obserwować pracę w fabryce, ponieważ muszę poznać ludzi – zrozumieć, jak pracują, współpracują ze sobą oraz jak poszczególne osoby i działy funkcjonują razem”
– powiedział Polak.
„Z mojego doświadczenia w Formule 1 wiem jednak, że kiedy zespół zmaga się z problemami z niezawodnością, tak jak Cadillac w pierwszej połowie sezonu, istnieje duże ryzyko powstania rozłamu między ekipą pracującą na torze a fabryką. Tymczasem ta współpraca musi być w każdym zespole F1 naprawdę bardzo silna.
Ta więź musi być bardzo mocna, dlatego swój pierwszy tydzień podzielę między fabrykę a tor w Zandvoort. Chcę zobaczyć obie strony zespołu i przekonać się, jak ze sobą współpracują”
.
Cadillac posiada rozbudowane zaplecze w czterech lokalizacjach – głównym ośrodku w Silverstone oraz bazach w Fishers, Karolinie Północnej i Michigan. Budkowski chce w pełni wykorzystać potencjał pracowników i infrastruktury każdej z nich.
„W Stanach Zjednoczonych jest ogromna wiedza i doświadczenie techniczne”
– powiedział. „Mam na myśli ludzi, którzy w przyszłości będą wysyłać statki kosmiczne na Marsa! Myślę jednak, że po amerykańskiej stronie jest jeszcze znacznie więcej potencjału, który możemy wykorzystać. Nie stanie się to od razu, będzie wymagało czasu, ale uważam, że głupotą byłoby nie przyjrzeć się talentom i zapleczu inżynieryjnemu, jakimi dysponujemy również po drugiej stronie Atlantyku”
.
Budkowski zamierza maksymalnie wykorzystać swój pierwszy tydzień w roli szefa zespołu, zbierając doświadczenia i obserwując funkcjonowanie ekipy podczas powrotu Formuły 1 do rywalizacji po letniej przerwie w Holandii.









