Verstappen chwali Hadjara po kwalifikacjach: Bez niego nie stałbym tutaj

Max Verstappen po kwalifikacjach do Grand Prix Belgii nie miał wątpliwości, komu zawdzięcza miejsce w pierwszym rzędzie startowym. Holender przyznał, że kluczową rolę odegrał Isack Hadjar, który podczas obu przejazdów w Q3 zapewnił mu cenny cień aerodynamiczny.
Kierowca Red Bulla uzyskał drugi czas sesji i do wyścigu ruszy obok zdobywcy pole position Kimiego Antonellego. Strata do kierowcy Mercedesa-AMG wyniosła ponad trzy dziesiąte sekundy, jednak Verstappen uważa, że bez pomocy zespołowego kolegi wynik byłby znacznie gorszy.
Hadjar i tak miał wystartować do wyścigu z końca stawki z powodu kar za wymianę elementów jednostki napędowej. Red Bull wykorzystał więc jego obecność na torze, aby pomóc Verstappenowi na długich prostych Spa-Francorchamps. Francuz zapewniał mistrzowi świata cień aerodynamiczny od wyjścia z zakrętu Paul Frère, przez Blanchimont aż do szykany Bus Stop.
„To zdecydowanie mi pomogło. W przeciwnym razie nie stałbym tutaj”
– powiedział Verstappen. „Prawdopodobnie byłbym gdzieś na szóstym miejscu. Isack wykonał naprawdę świetną robotę, dając mi cień aerodynamiczny w ostatnim sektorze i właśnie dlatego jesteśmy teraz w tym miejscu”
.
Po trudnych ostatnich weekendach, podczas których Verstappen narzekał zarówno na tempo, jak i niezawodność samochodu, wynik w Belgii był dla zespołu pozytywnym sygnałem. Przypomnijmy, że podczas poprzedniej rundy na Silverstone Holender obrócił się po awarii tylnego skrzydła. Tym razem nastroje w garażu Red Bulla były zdecydowanie lepsze.
„Jutro raczej będę spoglądał w lusterka na kierowców za mną, ale przynajmniej dziś osiągnęliśmy bardzo dobry rezultat. Szczerze mówiąc, samochód przez cały weekend był całkiem konkurencyjny. Oczywiście nie byliśmy na poziomie Kimiego, ale jesteśmy zadowoleni z pierwszego rzędu i z tego, jak jako zespół przeprowadziliśmy kwalifikacje”
– przyznał.
Verstappen nie ukrywa jednak, że wyścig może być znacznie trudniejszy niż kwalifikacje. Spa-Francorchamps tradycyjnie stawia duże wymagania oponom, a długie przejazdy pozostają niewiadomą.
„Tutaj zawsze trudno ocenić tempo wyścigowe ze względu na zużycie opon i długie przejazdy. Postaram się dać z siebie wszystko i zobaczymy, czy będziemy w stanie utrzymać się w czołówce”
– podsumował kierowca Red Bulla.









