Russell bezradny po kwalifikacjach: To frustrujące. Na prostych po prostu tracę czas

George Russell, F1 2026 Grand Prix Belgii, Spa-Francorchamps
© Mercedes-Benz Grand Prix Ltd.

George Russell nie ukrywał rozczarowania po kwalifikacjach do Grand Prix Belgii. Kierowca Mercedesa-AMG zakończył sesję na czwartej pozycji, tracąc blisko pół sekundy do zespołowego partnera Kimiego Antonellego, który wywalczył pole position. Brytyjczyk przekonuje jednak, że problem nie leży w jego jeździe, lecz w niewyjaśnionych trudnościach z osiągami samochodu na prostych.

Russell od kilku wyścigów zmaga się z zagadkowym spadkiem prędkości maksymalnej. W Spa problem ponownie dał o sobie znać, choć – jak przyznaje – sytuacja była nieco lepsza niż dzień wcześniej.

„Mogło być gorzej, ale mogło też być znacznie lepiej” – powiedział Russell. „Wczoraj traciłem na prostych osiem dziesiątych sekundy, dziś około czterech. To krok we właściwym kierunku, ale podobnie było już w Silverstone. Wydawało nam się, że znaleźliśmy problem. Myśleliśmy, że chodzi o hamulce. Okazało się, że nie. Potem sądziliśmy, że to kwestia mojego operowania przepustnicą i stylu jazdy. Nawet sam zacząłem wierzyć, że to moja wina”.

Mercedes przeanalizował zebrane dane i doszedł do wniosku, że źródło problemu leży gdzie indziej: „Teraz jesteśmy niemal pewni, że to nie styl jazdy. W samochodzie występuje poważny problem. Zespół pracuje naprawdę bardzo ciężko, aby go rozwiązać. Ale gdy na każdym okrążeniu widzę, że tracę od dwóch do sześciu dziesiątych sekundy na prostych, jest to po prostu frustrujące”.

Brytyjczyk podkreślił, że przez ostatnie półtorej doby cały zespół skupiał się niemal wyłącznie na znalezieniu przyczyny problemów z prędkością maksymalną: „Przez ostatnie 36 godzin praktycznie cała moja uwaga była skierowana na prędkość na prostych. Nie myśleliśmy o ustawieniach samochodu, oponach czy czymkolwiek innym, bo wszyscy próbowaliśmy zrozumieć, co się dzieje”.

Russell zdradził, że nawet podczas swojego najlepszego okrążenia kwalifikacyjnego samochód ponownie niespodziewanie stracił prędkość: „Na ostatnim okrążeniu z niewiadomego powodu straciłem kolejne półtorej dziesiątej sekundy tylko na prostej. Patrzysz na wyświetlacz na kierownicy i widzisz, jak czas ucieka, mimo że jedziesz z gazem w podłodze. Czujesz się bezradny”.

Zdaniem kierowcy Mercedesa problem prawdopodobnie nie dotyczy samej jednostki napędowej: „Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby winny był silnik. Jest jednak coś, co spowalnia nas na prostych. Zespół naprawdę intensywnie pracuje, aby to rozwiązać”.

Mimo strat Russell uważa, że jego przejazd był bardzo dobry i bez problemów z prędkością mógł walczyć nawet o miejsce w pierwszym rzędzie: „Kiedy przekraczasz linię mety i widzisz, że tracisz pół sekundy, to jest okropne uczucie. Ale gdy uświadamiasz sobie, że ponad 75 procent tej straty pochodzi z prostych, patrzysz na to nieco inaczej”.

Brytyjczyk zaznaczył, że w wielu zakrętach był szybszy od rywali, a różnice w sekcjach technicznych były typowe dla walki o pole position: „W zakrętach wyglądało to jak normalna walka o pole position. Problemem są wyłącznie proste. Nie wiem jeszcze, jakie będzie rozwiązanie, ale modlę się, żebyśmy znaleźli je przed weekendem wyścigowym na Węgrzech”.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl