Hadjar z końca stawki do Grand Prix Belgii

Isack Hadjar wystartuje z końca stawki do Grand Prix Belgii ze względu na wymianę szeregu komponentów jednostki napędowej w jego samochodzie.
Hadjar, podobnie jak Lando Norrisa czeka spora kara na starcie Grand Prix Belgii. Red Bull Racing postanowił wymienić w jego bolidzie kilka nadprogramowych i kluczowych elementów jednostki napędowej, co oznacza, że Francuz wystartuje z tyłu stawki.
W samochodzie Francuza Red Bull zamontował nowy silnik spalinowy, turbosprężarkę oraz układu wydechowego. Zgodnie z przepisami F1 pierwsze przekroczenie limitu dowolnego z tych elementów oznacza karę cofnięcia o 10 pozycji. Każde kolejne przekroczenie to dodatkowa kara 5 pozycji – wszystkie w przypadku młodszego z kierowców z Milton Keynes sumują się akurat w jednym weekendzie wyścigowym.
Biorąc pod uwagę fakt, że suma kar przekroczy 15 miejsc, to według przepisów kierowca startuje w takiej sytuacji z ostatniej pozycji na torze. W efekcie Hadjar niezależnie od tego, jak dobrze spisze się w sobotnich kwalifikacjach, będzie musiał gonić całą stawkę w niedzielnym wyścigu z samego jej końca.
Kary na Spa dotkną też dwóch innych kierowców. Lando Norris spadnie o 10 pozycji za przekroczenie limitu elektroniki, a Lance Stroll otrzyma identyczną karę za MGU-K, choć biorąc pod uwagę aktualną formę Astona Martina, to Kanadyjczyk nie straci na tym zbyt wiele.











