Zapowiedź i harmonogram Grand Prix Austrii

Po jego zwycięstwie w Barcelonie wszystkie oczy skierowane są na Lewisa Hamiltona. Grand Prix Austrii będzie dla niego trudnym testem. Nie tylko kierowcy Mercedesa, ale też Charles Leclerc muszą odpowiedzieć na rzucone przez Lewisa wyzwanie. Nie można też zapomnieć o Maxie Verstappenie, zawsze groźnym na swoim domowym torze.
Pytania przed Grand Prix Austrii:
Czy Lewis Hamilton może włączyć się w walkę o mistrzostwo?
Jak się okazuje to nie wiek, a raczej fakt, że poprzednia generacja samochodów nie odpowiadała jego stylowi jazdy, był powodem słabszej postawy Lewisa Hamiltona w ostatnich sezonach. Podczas wyścigu w Barcelonie Lewis wyglądał jak za dawnych lat. Jego zwycięstwo było przekonujące, co oznacza, że Ferrari nawiązało walkę z Mercedesem, a kiedy wprowadzą nową wersję swojego silnika, może być jeszcze lepiej. To wszystko złe wieści dla George’a Russella, bo to właśnie Hamilton może wyrosnąć na głównego konkurenta Kimiego Antonellego w walce o mistrzostwo.
Czy Ferrari utrzyma formę z Barcelony?
Nadzieją dla konkurentów Ferrari może być charakterystyka toru w Austrii. W uproszczeniu atutem Ferrari są zakręty, a słabością prędkość na prostej. Przynajmniej tak było do tej pory. O ile obiekt w Barcelonie jest pełny długich łagodnych łuków, Austria to głównie długie proste i ciasne nawroty. Jeśli więc również tutaj kierowcy Ferrari będą walczyć w czołówce z Mercedesami, będzie to dowód, że mogą już robić to wszędzie.
Czy Red Bull pokaże się z dobrej strony w domowym wyścigu?
Na słabszy występ Ferrari liczą z pewnością w McLarenie i Red Bullu. Lando Norris notował tu w przeszłości świetne występy, ale to nic w porównaniu z Maxem Verstappenem, który na tym torze wygrywał już pięć razy, wliczając jego zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Red Bull będzie z pewnością liczył na jego dobry występ, na torze, który może im sprzyjać.
Czy Leclerc staje się numerem dwa?
Charles Leclerc po zeszłym sezonie chyba nieco zlekceważył zagrożenie ze strony Hamiltona i teraz może być za późno. Podczas gdy Lewis przegrywał z Leclerkiem, nie tracił czasu i walczył o swoje. Wykorzystał swój autorytet, by przeforsować zmiany na których mu zależało i kiedy teraz pokazał, że to działa, zyska zaufanie teamu i może stać się jego liderem. Zagrożenie dla Leclerca jest realne i zdecydowanie jest to najgorszy możliwy moment na to, by mieć serię kraks. Jednak nowa generacja samochodów jest trudniejsza w prowadzeniu i sprawia Charlesowi problemy. W Austrii będzie miał szansę pokazać co potrafi na torze, który zawsze mu pasował. Przez lata właśnie on był na tym obiekcie głównym zagrożeniem dla Maxa Verstappena.
Czy Mercedes zaliczy bezawaryjny weekend?
Awaria Antonelliego w Barcelonie i wcześniejsza Russella w Kanadzie pokazały, że problemy Mercedesa z niezawodnością są poważne. Wobec zagrożenia ze strony Ferrari to może mieć duże znaczenie dla walki o mistrzostwo.
Charakterystyka Red Bull Ring:
Długość: 4,318 km
Zakręty: 10
Nieoficjalny rekord toru: 1:02,939 (Valtteri Bottas, Mercedes, 2020)
Rekord okrążenia w wyścigu: 1:05,619 (Carlos Sainz, McLaren-Renault, 2020)
Opony: twarda – C3, pośrednia – C4, miękka – C5
Red Bull Ring to domowy tor zespołu Red Bull Racing, który wyróżnia się wyjątkowo malowniczym położeniem w górzystym rejonie austriackiej Styrii. Tylko tor w Meksyku jest położony wyżej nad poziomem morza.
Na torze dominują proste i gwałtowne hamowania przed ciasnymi nawrotami. Taka konfiguracja ułatwia wyprzedzanie i sprawia, że aerodynamika nie odgrywa decydującej roli. Tu liczy się moc silnika.
Tor w Austrii ma najmniej zakrętów ze wszystkich w kalendarzu i jest jednym z najkrótszych. Oficjalnie zakrętów jest 10, w praktyce jest ich 7. Na żadnym innym torze okrążenie nie trwa tak krótko. Małą liczba zakrętów i krótki czas okrążenia powodują, że każdy minimalny błąd w kwalifikacjach może kosztować kilka pozycji na starcie. Jak na tak krótki tor Red Bull Ring ma bardzo duże różnice wysokości pomiędzy fragmentami toru. Od pierwszego do drugiego zakrętu ma miejsce ostra wspinaczka. Druga część toru to zjazd w dół.
Zakręt Remus i następujący po nim drugi wolny nawrót, są najlepszymi okazjami do ataku. W zakręcie Remus często dochodzi do kolizji, zwłaszcza na pierwszym okrążeniu.
Gdy nowy układ toru powstał w latach dziewięćdziesiątych, był pierwszym torem F1 zaprojektowanym przez Hermanna Tilke. Powstał na bazie starego obiektu Osterreichring. Od tamtej pory Tilke miał opinię projektanta niszczącego dawny charakter torów, które przerabiał. Poprzednio tor był znacznie dłuższy i zdominowany przez szybkie łuki. Wersja Tilke jest znacznie krótsza i pełna wolnych, ułatwiających wyprzedzanie nawrotów.
Ciekawostki z historii:
Osterreichring zadebiutował w kalendarzu F1 w sezonie 1970. Był wtedy prawdziwą świątynią prędkości. Nie było tu ani jednego wolnego zakrętu. Wszystkie były brane na wysokich biegach. Zmieniło się to dopiero z pojawieniem się szykany po tragicznym wypadku Marka Donehue, który zginął w sezonie 1975 w samochodzie Penske.
Amerykański team odniósł rok później w Austrii swoje jedyne zwycięstwo w F1, dzięki Johnowi Watsonowi. Anglik po swoim pierwszym tryumfie zgolił swoją charakterystyczną brodę w wyniku zakładu z Rogerem Penske. Nie tylko on wygrał tu swoje pierwsze Grand Prix. Wyścig często przynosił niespodziewane rozstrzygnięcia.
Vittorio Brambilla odniósł tu swoje jedyne zwycięstwo. W sezonie 1975 podczas deszczowego wyścigu pokonał Nikiego Laudę i Jamesa Hunta. Przekraczając linię mety wpadł w poślizg celebrując zwycięstwo i rundę honorową odbył poważnie uszkodzonym samochodem.
Alan Jones wywalczył tu w sezonie 1977 pierwszą wygraną dla siebie i jedyną w historii dla zespołu Shadow. Było to zaskoczeniem dla organizatorów, którzy nie przygotowali odpowiedniego hymnu.
Elio de Angelis wygrał swoje pierwsze Grand Prix w sezonie 1982, po niesamowitym finiszu. Po trzymającej w napięciu walce na ostatnich okrążeniach pokonał Keke Rosberga zaledwie o ułamek sekundy.
Austriak wygrał tu tylko raz. Niki Lauda wielokrotnie startował jako faworyt, ale upragnione zwycięstwo przed własną publicznością odniósł dopiero w sezonie 1984.
Alain Prost jest jedynym zawodnikiem, który wygrał trzy razy na starym Osterreichringu, w latach 1983, 1985 i 1986
Tor przez lata był żelaznym punktem kalendarza. Kierowcom dawał niezapomniane doznania, ale wzbudzał też przerażenie. Zabezpieczenia trasy były znacznie poniżej standardów i już w późnych latach siedemdziesiątych tor był jednym z najniebezpieczniejszych w F1.
Po wyścigu w 1987, kiedy Stefan Johansson podczas treningu zderzył się z jeleniem, a wyścig dwa razy przerywano po starcie, po dwóch ogromnych kraksach, ostatecznie zrezygnowano z przestarzałego toru.
Wersja Hermanna Tilke zadebiutowała w sezonie 1997 pod nazwą A1-Ring. Michael Schumacher wygrał w Austrii dwa razy. Jego zwycięstwo w sezonie 2002 było jednak bardzo kontrowersyjne, ponieważ jego zespołowy partner Rubens Barrichello oddał mu zwycięstwo na ostatnim zakręcie. Schumacher został wygwizdany, ale rok później wygrał znowu. Tym razem było to zasłużone zwycięstwo. Niemiec zdołał wygrać, pomimo tego, że jego samochód zapalił się podczas tankowania.
Po powrocie toru do kalendarza na początku ery hybrydowej, charakterystyka toru sprawiała, że przewagę na nim zawsze miał Mercedes, który wygrał cztery pierwsze wyścigi po powrocie toru do kalendarza. Dwa razy wygrywał Nico Rosberg, po razie Lewis Hamilton i Valtteri Bottas.
Jednym z najbardziej pamiętnych momentów w walce między Hamiltonem i Rosbergiem była ich kolizja na ostatnim okrążeniu Grand Prix Austrii w sezonie 2016.
Dwa lata później Mercedes w końcu przegrał w Austrii, po tym jak obaj jego zawodnicy wycofali się z powodu awarii, co zdarzyło się po raz pierwszy od powrotu marki do F1 w sezonie 2010. Wygrał Max Verstappen dla, dotąd nie najlepiej radzącego sobie na swoim domowym torze, Red Bulla.
Niespodziewanie rok później Verstappen wygrał znowu, po walce do końca z Charlesem Leclerkiem. Było to pierwsze zwycięstwo samochodu z silnikiem Hondy po ich powrocie do F1 w 2015 roku.
W opóźnionym przez pandemię sezonie 2020 Red Bull Ring stał się pierwszym torem w historii F1, na którym rozegrano dwa wyścigi Grand Prix w tym samym sezonie.
W 2024 roku George Russell wygrał po kontrowersyjnej kolizji między Maxem Verstappenem i Lando Norrisem.
Harmonogram weekendu:
Piątek
Trening 1 - 13:30
Trening 2 - 17:00
Sobota
Trening 3 - 12:30
Kwalifikacje - 16:00
Niedziela
Wyścig - 15:00


