Russell: Frustracja mnie przerasta. Z trudem pojmuję to, co się dzieje

George Russell z trudem przyjął pozycję, którą zajął podczas Grand Prix Monako. Brytyjczyk zakończył rywalizację na 12. miejscu, a podczas wyścigu zostały nałożone na niego liczne kary, które uniemożliwiły mu zajęcie lepszej pozycji, niż by chciał.
Do wyścigu Russell przystępował z szóstego miejsca i już na starcie przesunął się do przodu ze względu na awarię Maxa Verstappena. Ulice Monako nie ułatwiają wyprzedzania, dlatego wydawało się, że najlepszym rozwiązaniem będzie dla kierowcy Mercedesa ograniczyć straty i szukać swoich szans w błędach rywali. Tych jednak nie ustrzegł się on sam.
Ze względu na karę nałożoną na zawodnika z nr 63 dodatkowych pięciu sekund za zbyt szybką jazdę w alei serwisowej jasne było, że walka o czołowe miejsca znacznie się skomplikuje. Było jednak jeszcze gorzej. Russell, chcąc odbyć karę przy kolejnej wizycie w boksie, został obsłużony przez mechaników Mercedesa bez odczekania wymaganego czasu, za co otrzymał jeszcze bardziej dotkliwą karę w wysokości przejazdu przez aleję serwisową.
Zapytany o swoje odczucia po GP Monako Brytyjczyk przyznał, że czuje się obecnie bezradny: „Jestem wyczerpany. Frustracja mnie przerasta. Z trudem pojmuję to, co się dzieje”
- odpowiedział. „Zespół powiedział mi, że na pit lane nie zrobiłem nic złego... nacisnąłem ogranicznik przed wjazdem, zwolniłem go po wyjeździe, ale wystąpił problem z oprogramowaniem”
.
„Kara pięciu sekund, nie jest idealna, to nie koniec świata, ale potem postój w boksach nie przyniósł rezultatu, kara przejazdu przez aleję serwisową... kara nie jest adekwatna do popełnionego wykroczenia, a ja spadłem z P3 do zera punktów”
.
Kierowca dopytywany o to, czy w przypadku zajęcia trzeciego miejsca, na którym jechał przed odbyciem kary, jest jakimś pozytywem z tego weekendu, powiedział: „Wiem, że jeśli wszystko pójdzie gładko, będzie dobrze. Wygraliśmy dwa z trzech wyścigów Sprinterskich, wygraliśmy w Melbourne, prowadziłem w Kanadzie, ale samochód się zepsuł, prowadziłem w Japonii, szkoda wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, który pojawił się w złym czasie, mogłem dziś stanąć na podium”
.
„Wiem, że wszystko jest możliwe i nie straciłem wiary w siebie. Wczoraj, owszem, miałem naprawdę kiepski dzień, ale i tak mogłem dziś stanąć na podium”
.
„Wszystkie te inne czynniki… Chciałbym wziąć na siebie część winy za to, co… prawdopodobnie spałbym lepiej, wiedząc, że awaria w Kanadzie była spowodowana tym, że uderzyłem w krawężnik, a dzisiaj jechałem za szybko na pit stopie. Kiedy sytuacja jest całkowicie poza twoją kontrolą, to ciężka sprawa”
.
Po Grand Prix Monako George Russell spadł w klasyfikacji generalnej na trzecie miejsce, a na drugą lokatę awansował Lewis Hamilton w Ferrari.












