Antonelli wygrywa przerwane GP Monako, podium Hadjara

Kimi Antonelli zamienił pole position na piąte z rzędu zwycięstwo. Młody Włoch zaliczył bezbłędny wyścig o Grand Prix Monako i przy pechu oraz błędach rywali ponownie powiększył w znaczący sposób swoją przewagę w klasyfikacji kierowców. Rywalizacja na ulicach Księstwa musiała być przerywana przez pękający asfalt. Drugie miejsce zajął Lewis Hamilton, a trzecie miejsce zajął Isack Hadjar, lecz jego miejsce jest niepewne ze względu na przewinienie podczas czerwonej flagi.
Przed startem rywalizacji w bolidzie Audi Gabriela Bortoleto doszło do usterki na dojeździe do pól startowych, jednak zespół był w stanie zresetować ustawienia samochodu i Brazylijczyk przystąpił do rywalizacji z alei serwisowej – choć pierwotnie miał ustawić się na 16. polu startowym. Na polach pewne problemy dotknęły obu kierowców Racing Bulls, jednak wszelkie niepewności udało się rozwiązać przed startem. Jeśli chodzi o dobór opon, niemal cała stawka postawiła na pierwszy przejazd na pośrednie opony; jedynie kierowcy Cadillaca – Sergio Pérez (P18) oraz Valtteri Bottas (P20), zdecydowali się na miękkie ogumienie, podobnie jak Bortoleto, startujący z pit-lane.
Już na samym starcie doszło do problemów w samochodzie ruszającego z drugiego pola Maxa Verstappena, którego Red Bull nie ruszył po zgaśnięciu czerwonych świateł. Holender ostatecznie był w stanie pojechać dalej, ale tylko po to, aby wycofać się z dalszej rywalizacji po zjeździe do alei serwisowej.
Not the start Max wanted at all! 😲
Onboard with Verstappen as he fails to make it off the grid here in Monaco ⬇️#F1 #MonacoGP pic.twitter.com/wAWB8H37I9
— Formula 1 (@F1) June 7, 2026
Pewny start zaliczył ruszający z pole position Kimi Antonelli, który już na pierwszym okrążeniu wypracował ponad 2 sekundy przewagi nad duetem Ferrari, którzy wykorzystał problemy Verstappena. Na czwarte miejsce awansował drugi z kierowców Red Bulla, Isack Hadjar, a jako piąty podążał George Russell, który przez chwilę był badany o możliwe złe ustawienie na starcie, lecz ostatecznie został oczyszczony.
Norris stracił na starcie pozycję po tym, gdy w pierwszym zakręcie walczył o pozycję z zespołowym kolegą z McLarena, Oscarem Piastrim. Przez konieczność odpuszczenia, Pierre Gasly był w stanie wyprzedzić aktualnego mistrza świata i utrzymywać go za sobą przez następne okrążenia. Z kolei Pérez otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za start poza swoim polem startowym.
Antonelli zbudował 4-sekundową przewagę nad Lewisem Hamiltonem po pierwszych 10 okrążeniach, a kolejne 4 tracił Charles Leclerc, podobnie jak jadący za Monakijczykiem Hadjar. Francuz miał z kolei dość bezpieczne, 1,5 sekundy zapasu nad Russellem, jednak żaden z zawodników nie podejmował walki między sobą.
Spora część zawodników z końca stawki już na pierwszych okrążeniach odbyła swój obowiązkowy pit-stop, aby spróbować w dalszej części wyścigu skorzystać na potencjalnej neutralizacji i nadrobić pozycje. Flagi w szachownicę nie ujrzał Bottas, którego Cadillac przegrzewał się.
Problemy na 20. okrążeniu zgłosił Hadjar, który wciąż jechał na 4. pozycji. Francuz odnotował dziwną pracę silnika, stwierdzając w pewnym momencie, że może on „eksplodować”. Russell miał wyraźnie lepsze przyspieszenie na wyjściach z zakrętów, lecz natura toru nie pozwalała mu na wyprowadzenie gdziekolwiek skutecznego manewru wyprzedzania. Usterka, która została potwierdzona przez Red Bulla, nie mogła być jednak naprawiona z poziomu kokpitu, ale też nie powodowała szczególnego ryzyka spektakularnej awarii. Tempo Hadjara było jednak zauważalnie słabsze od czołówki i na 25. kółku miał on już 20 sekund straty do Leclerca i 35 do prowadzącego Antonellego.
Na 30. okrążeniu jako pierwszy z czołówki w boksie zameldował się Hamilton, który tracił względem Antonellego oraz jadącego za nim Leclerca. Brytyjczyk otrzymał twarde opony i wrócił na tor na trzecim miejscu. Jak się okazało, podczas przejazdu przez aleję serwisową przekroczył prędkość, za co otrzymał 5 sekund kary. W międzyczasie z wyścigu wycofał się także Olivier Bearman.
Wkrótce do mechaników Mercedesa zjechał Russell, który starał się podciąć blokującego go Hadjara. To się udało, ponieważ Francuz zjechał na następnym kółku i wrócił do rywalizacji sekundę za swoim rywalem. Russell jednak także przewinił pod względem przekroczenia prędkości w alei serwisowej, za co otrzymał 5 sekund kary. Na 35. okrążeniu zjechał także Leclerc, powracając na tor z powrotem na 3. miejscu, lecz po wyjeździe miał 10 sekund straty do Hamiltona, więc w tym momencie Brytyjczyk był bezpieczny pod względem pozycji i przyznanej mu kary.
Lider wyścigu Antonelli zjechał na swoją jedyną zmianę opon na końcu 37. okrążenia. Włoch bez żadnych trudności pozostał na prowadzeniu, mając ponad 12 sekund przewagi nad Hamiltonem.
Na 45. okrążeniu doszło do poważniejszej awarii w samochodzie Norrisa, przez co kierowca McLarena został czwartym kierowcą, który nie ukończył wyścigu. To uwolniło Russella, który był nieco blokowany wcześniej przez Norrisa. Reprezentant Mercedesa znalazł się jednocześnie pod lupą sędziów po raz drugi z powodu przekroczenia linii na wcześniejszym wyjeździe z alei serwisowej.
Dobrą wiadomością dla Russella był z kolei zjazd Piastriego do boksów na 48. okrążeniu, co pozwolił mu awansować na 4. miejsce, choć ze stratą 45 sekund do trzeciego Leclerca.
Do dość kuriozalnej sytuacji doszło z udziałem kierowców Williamsa. Alex Albon, który jechał na 9. miejscu, został poproszony o zamianę pozycji z jadącym za nim Carlosem Sainzem Jr. Taj, mimo zgłoszenia uwag, zastosował się do polecenia, a następnie zaczął spowalniać kierowców jadących za nim. W pewnym momencie przestrzelił szykanę, a następnie na wyjściu z ostatniego zakrętu najprawdopodobniej przepuścił Arvida Lindblada, aby uniknąć większej kary. W ten sposób Albon znalazł się na 11. miejscu, poza punktowaną dziesiątką.
Na 61. okrążeniu wyjechał samochód bezpieczeństwa po tym, gdy Stroll uderzył swoim Astonem Martinem o barierę w ostatnim zakręcie. To spowodowało, że niemal cała stawka zjechała na zmianę opon.
⚠️ SAFETY CAR ⚠️
STROLL IS IN THE WALL! 😱
The pit lane is about to get busy...#F1 #MonacoGP | LAP 60/78 pic.twitter.com/RzeERFpSRH
— Formula 1 (@F1) June 7, 2026
Jednocześnie u mechaników znalazł się duet Ferrari, co przy karze 5 sekund Hamiltona oznaczało, że Leclerc musiał dodatkowo czekać, lecz bez konsekwencji. Większe konsekwencje podwójnego zjazdu miał Russell, który tuż przed neutralizacją został zdublowany przez zespołowego kolegę. Co jeszcze ciekawsze, Russell nie odbył kary i dodatkowo został wyprzedzony w alei serwisowej przez Hadjara, który nie zdecydował się zmienić swoich twardych opon. Jak się później okazało, Brytyjczyk otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za nieodbycie tej kary.
Wyścig został wznowiony na początku 66. okrążenia, na 13 kółek przed metą. Okres zielonej flagi potrwał jednak tylko chwilę, ponieważ w barierze w ostatnim zakręcie znalazł się Leclerc po tym, gdy nie wyhamował na restarcie.
LECLERC CRASHES AT THE RESTART! 😱#F1 #MonacoGP | LAP 66/78 pic.twitter.com/QGPTBCyumX
— Formula 1 (@F1) June 7, 2026
Niedługo po wyjeździe po raz drugi samochodu bezpieczeństwa, dyrekcja wyścigu zdecydowała się całkowicie wstrzymać wyścig czerwoną flagą. Przyczyną był problem z asfaltem właśnie przy ostatnim zakręcie. Była to świetna wiadomość dla Hadjara, który jechał cały czas na twardych oponach, a po kraksie Leclerca Francuz jechał na trzecim miejscu. Nad kierowcą Red Bulla ciążyła jednak potencjalna kara za nieutrzymanie 10 długości samochodu za samochodem bezpieczeństwa. W podobnych tarapatach znalazł się także Hamilton, zatem drugi kandydat do podium. Ostatecznie jednak żaden z nich nie otrzymał kary.
Po ponad pół godziny oczekiwania i inspekcji toru w ostatnim zakręcie podjęto decyzję o wznowieniu wyścigu. Najpierw oddublowano całą stawkę, a następnie linia samochodów na miękkich oponach wyjechała za samochodem bezpieczeństwa, po czym dyrektor wyścigu zdecydował się na start z pól startowych.
Po zgaśnięciu czerwonych świateł Antonelli utrzymał prowadzenie i Hamiltona za sobą, a Hadjar, który miał problem z samochodem, został wyprzedzony przez Russella i Gasly’ego, którzy mieli na koncie kary do odbycia. Następnie Russell spowolnił stawkę, aby ostatecznie odbyć karę przejazdu przez aleję serwisową. To spowodowało, że Gasly znalazł się na prowizorycznym podium, lecz przez karę 10 sekund nie mógł za bardzo liczyć na finisz w TOP 3.
Here's how the restart unfolded in Monaco! 😮💨⬇️#F1 #MonacoGP pic.twitter.com/Y7g6V4iBy4
— Formula 1 (@F1) June 7, 2026
W międzyczasie podczas restartu w nawrocie doszło do kolizji z udziałem Nico Hülkenberga i Carlosa Sainza Jr, a chwilę później przed wyjazdem do tunelu z udziałem Franco Colapinto i Sainza. Z powodu dwóch uderzeń Hiszpan nie dojechał do mety, a karę 10 sekund otrzymał Hülkenberg.
Within the chaos of the restart, Sainz was pushed into the wall at the hairpin... 💥
Then further contact at Portier spun the Williams around! 😱#F1 #MonacoGP | LAP 72/78 pic.twitter.com/RxeWo6FmUs
— Formula 1 (@F1) June 7, 2026
W końcówce wyścig Antonelli tylko podkręcił tempo i z najszybszym okrążeniem wyścigu wygrał swój piąty wyścig z rzędu, po raz kolejny powiększając swoje prowadzenie w klasyfikacji. Drugie miejsce zajął Hamilton. Jako trzeci metę przeciął Gasly, lecz przez karę 10 sekund Francuz spadł na 7. miejsce. Tę pozycję odziedziczył jego rodak Hadjar, dla którego jest to drugie podium i który też nie jest pewny tego miejsca ze względu na potencjalne przewinienie podczas czerwonej flagi.
Czwarte miejsce zajął Piastri, piąty był Lawson, szósta lokata przypadła Lindbladowi, a punktowaną dziesiątkę zamknęli Gasly, Albon, Ocon i Pérez, który jednak najprawdopodobniej straci tę pozycję ze względu na restart poza wyznaczonym polem startowym.
Kolejnym przystankiem w tegorocznym kalendarzu Formuły 1 będzie Grand Prix Barcelony-Katalonii, które odbędzie się już za tydzień, 14 czerwca.




















