Zapowiedź i harmonogram Grand Prix Kanady

W pierwszej części sezonu kibice F1 dostali wyjątkowo mało ścigania, ale teraz w końcu F1 wraca na dobre. Grand Prix pokaże, czy udało się zaradzić dwóm podstawowym problemom pierwszej części sezonu, czyli ściganiu przy pomocy baterii i dużej przewadze Mercedesa nad resztą stawki.
Pytania przed Grand Prix Kanady:
Jak Russell wypadnie pod presją dobrego wyniku?
George Russell wypadł słabo w Miami, ale, zdaniem Toto Wolffa jego kierowca po prostu ma problem z tym torem, gdzie zawsze radzi sobie gorzej. W Kanadzie nie będzie miał takiej wymówki, bo to tor gdzie ostatnio wypadał świetnie. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że stał tu na pole position w ostatnich dwóch wyścigach, a rok temu wygrał, to okazuje się, że można nazwać obiekt w Kanadzie jego ulubionym torem. Ten wyścig będzie więc dla George’a chwilą prawdy. Tu musi pokazać, że wciąż jest faworytem do tytułu. Kimi Antonelli za to jest psychologicznie w znacznie lepszej sytuacji. Po serii wygranych, nawet porażka z Russellem nie wyhamuje jego momentum. Natomiast jeśli Antonelli wygrałby też w Kanadzie, to stanie się on po prostu faworytem do mistrzostwa, a Russell będzie w bardzo trudnej sytuacji
Jaki będzie układ sił?
W Kanadzie Mercedes pokaże swoje ulepszenia i okaże się, czy uda im się utrzymać przewagę z początku sezonu nad też ulepszonymi samochodami McLarena, Ferrari i Red Bulla. Okaże się też, czy forma McLarena w Miami była jednorazowym przebłyskiem, czy obrońcy tytułu włączają się do walki o najwyższe cele.
Jak nowe samochody wypadną w Kanadzie?
Miami pokazało, że zmiany regulacji wprowadzone po powszechnej krytyce nowych samochodów zadziałały... w Miami. Kanada to zupełnie inny tor, jeden z tych gdzie najtrudniej walczyć z problem niedoborów energii. Zobaczymy jak tu będzie wyglądała walka w wyścigu i czy manewry wyprzedzania nie będą głównie polegać na mijaniu kierowców, którym nie starczyło baterii. Gdyby tak było krytyka nowych regulacji wróciłaby ze zdwojona siłą.
Jak wypadnie nowy format weekendu?
Jeden z najbardziej tradycyjnych weekendów wyścigowych w kalendarzu będzie w tym roku wyglądał nieco inaczej. Zmienia się pora roku, co może wiązać się z nieco niższymi temperaturami. Po raz pierwszy będziemy też świadkami sprintu na tym torze. W Kanadzie zwykle dzieje się sporo, nawet bez sprintu, na weekend zapowiadane są też przelotne opady, więc emocji nie powinno zabraknąć..
Kto zaliczy spotkanie ze ścianą mistrzów?
Najsłynniejszym fragmentem toru w Kanadzie jest ściana mistrzów, czyli ściana, której ofiarą padło w przeszłości wielu mistrzów świata. Tegoroczne samochody są lżejsze i trudniejsze do opanowania w porównaniu z poprzednią erą, więc być może incydenty w tym miejscu znowu będą zdarzać się częściej. Ciekawe komu przydarzy się w tym miejscu. Czy będzie to ktoś z obecnych na torze mistrzów świata, czy może ktoś z kandydatów na przyszłego mistrza.
Charakterystyka Circuit Gilles Villeneuve:
Długość: 4.361 km
Zakręty: 14
Nieoficjalny rekord toru: 1:10.240 (Sebastian Vettel, Ferrari, 2019)
Rekord okrążenia w wyścigu: 1:13.078 (Valtteri Bottas, Mercedes, 2019)
Opony: twarda – C3, pośrednia – C4, miękka – C5
Grand Prix Kanady to jeden z najbardziej tradycyjnych wyścigów, a tor w Montrealu to najczęściej w historii odwiedzana przez F1 lokalizacja z poza Europy. To także jeden z obiektów najbardziej popularnych wśród kierowców.
Tor jest bardzo specyficznym i wyjątkowym wyzwaniem, ale to nie jedyny powód popularności Grand Prix Kanady. Tor zlokalizowany jest na wyspie Notre-Dame, sztucznie utworzonej w samym centrum Montrealu z okazji Expo 67. To położenie, oraz tłumy entuzjastycznych kibiców zapewniają od lat świetną atmosferę. Padok jest dość ciasny, a za nim znajduje się kanał, pamiętający zmagania wioślarzy podczas letniej olimpiady 1976.
Tor, mimo że nie przypomina tradycyjnego obiektu ulicznego, jest złożony z dróg publicznych. Przypomina obiekt w Melbourne, także dlatego, że w ogóle nie ma na nim szybkich zakrętów.
To typowy tor w stylu "start-stop", charakteryzują go proste i gwałtowne dohamowania przed szykanami. Z tego powodu jest wyjątkowo wymagający dla silników oraz baterii, a zwłaszcza hamulców, których zużycie jest większe niż gdziekolwiek indziej.
W przeciwieństwie do wielu nowszych torów, w Montrealu nie ma miejsca na szerokie strefy bezpieczeństwa. Na wyjściu z szykan trzeba jechać bardzo blisko ścian. Szczególnie ta po ostatniej szykanie, ściana mistrzów, przez lata zebrała wiele ofiar.
Ze względu na to, że tor jest używany tylko podczas weekendu Grand Prix, jest mocno zakurzony, a przyczepność, zwłaszcza poza torem jazdy, jest bardzo niska. Zjechanie z idealnego toru jazdy kończy się zazwyczaj utratą kontroli nad samochodem.
Z powodu dużych różnic temperatur w Montrealu, na torze pojawiają się wyboje, a nawierzchnia często musi być wymieniana, co sprawia, że poziom przyczepności z roku na rok się zmienia.
Wypadki są tu częste i szansa na pojawienie się samochodu bezpieczeństwa jest duża, choć w czasach kiedy kierowcy muszą bardzo dbać o opony i zużycie paliwa, pojawia się znacznie rzadziej niż wcześniej.
W Kanadzie można spodziewać się zmiennych warunków atmosferycznych i miało tu miejsce wiele ciekawych wyścigów w deszczu. Oprócz opadów, na torze można spodziewać się również wizyt mieszkających na wyspie zwierząt. Na torze widywano świstaki i wiewiórki, a Sebastian Vettel przekonał się w sezonie 2016, że w dobrym wejściu w pierwszy zakręt mogą przeszkodzić również mewy.
Ciekawostki z historii:
Przez lata tor w Kanadzie wielokrotnie był świadkiem zaskakujących rozstrzygnięć i wielu kierowców właśnie tu zaliczało swoją pierwszą wygraną.
W pamięci Kanadyjskich kibiców najsilniej zapisała się pierwsza wygrana Gillesa Villeneuve’a w sezonie 1978, kiedy obiekt w Montrealu zadebiutował w F1. Polscy kibice doskonale pamiętają pierwsze i jedyne zwycięstwo Roberta Kubicy w F1 w sezonie 2008. Swoje pierwsze zwycięstwa odnosili tu także Thierry Boutsen w 1989, Jean Alesi w 1995, Lewis Hamilton w 2007 i Daniel Ricciardo 2014. Wszystkie te wyścigi były dodatkowo świetnymi widowiskami dla kibiców.
Sezon 1999 to wyścig, od którego datuje się nazwa "ściana mistrzów". Trzech z czterech uczestniczących w wyścigu mistrzów F1 (Michael Schumacher, Damon Hill i Jacques Villeneuve) rozbiło się wtedy właśnie na tej ścianie.
Bracia Schumacher zajęli dwa pierwsze miejsca w Montrealu w sezonach 2001 i 2003. Żadnej innej parze braci w historii taka sztuka się nie udała.
Czerwone światło na końcu boksów wielokrotnie sprawiało kierowcom problemy w Montrealu. Zignorowanie go było w sezonie 1989 przyczyna dyskwalifikacji Nigela Mansella i Alessandro Nanniniego. W sezonie 2005 ten sam los spotkał Juana Pablo Montoyę, a dwa lata później Giancarlo Fisichellę i często mającego w Kanadzie pecha, Felipe Massę. Jednak najbardziej pamiętany incydent z udziałem czerwonego światła na końcu alei serwisowej to bez wątpienia kraksa Hamiltona i Raikkonena, która otworzyła drogę do zwycięstwa Robertowi Kubicy w sezonie 2008. Polak wygrał rok po swojej spektakularnej kraksie.
Wyścig z sezonu 2011, to najdłuższy, a zdaniem wielu także najbardziej szalony wyścig w historii F1. Jenson Button odniósł legendarne zwycięstwo, kiedy, po przedarciu się z samego końca stawki, objął prowadzenie na ostatnim okrążeniu.
Siedmiokrotni mistrzowie świata Lewis Hamilton i Michael Schumacher również w Kanadzie wygrywali siedmiokrotnie.
Najciekawszym Grand Prix Kanady w ostatnich latach był wyścig z 2024 roku. Podczas kwalifikacji Max Verstappen i George Russell wywalczyli miejsca w pierwszym rzędzie z identycznym czasem co do jednej tysięcznej sekundy, co zdarzyło się zaledwie drugi raz w historii. Deszczowy wyścig wygrał Verstappen, po bardzo ciekawej walce z Russellem i Lando Norrisem. Nie brakowało w nim ciekawej walki na torze i kluczowych taktycznych decyzji.
Dzięki temu zwycięstwu Verstappen stał się trzecim kierowcą, po Schumacherze i Hamiltonie, który w Kanadzie wygrał trzy razy pod rząd.
Harmonogram weekendu:
Piątek:
18:30 – Trening 1
22:30 – Kwalifikacje do sprintu
Sobota:
18:00 – Sprint
22:00 – Kwalifikacje do wyścigu
Niedziela:
22:00 – Wyścig



