Zapowiedź i harmonogram Grand Prix Miami

MIAMI, FLORIDA - MAY 02: Yuki Tsunoda of Japan driving the (22) Oracle Red Bull Racing RB21 on track during practice ahead of the F1 Grand Prix of Miami at Miami International Autodrome on May 02, 2025 in Miami, Florida. (Photo by Hector Vivas/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202505030035 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Pierwsze trzy wyścigi były tylko rozgrzewką, teraz sezon F1 zaczyna się na dobre. W Miami zobaczymy nie tylko mocno zmienione bolidy, ale też poprawione przepisy, które mają wyeliminować absurdy, występujące w dotychczasowych wyścigach.

Pytania przed Grand Prix Miami:

Czy zmiany przyniosą skutek?

W nieplanowanej przerwie wiosennej była okazja do zaadresowania kilku małych problemów. Na przykład tego, że kwalifikacje zamieniły się w farsę, wyprzedzanie wygląda jak mijanka na autostradzie, a zawodnicy muszą zachowywać bezpieczny odstęp, bo nie wiedzą kiedy samochód przed nimi nagle zwolni, a ich nagle przyspieszy. Rozwiązania, które zastosowano, żeby wyeliminować te drobne niedociągnięcia, dotyczą ładowania baterii oraz, za przeproszeniem, superclippingu. Miejmy nadzieję, że poprawią sytuację i nie będziemy musieli o tych do bólu nudnych sprawach więcej rozmawiać, a mistrzostwa baterii staną się mało znaczącym epizodem w historii F1. Jeśli jednak w Miami okaże się, że nie wiele się zmieniło, to F1 ma poważny problem.

Czy zobaczymy walkę między Mercedesami?

O ile kierowcy Ferrari co weekend prezentują nam doskonałe widowisko walcząc ze sobą na torze, jak dotąd nie widzieliśmy jeszcze bezpośredniej konfrontacji między kierowcami Mercedesa. W tej chwili wygląda na to, że walka o mistrzostwo między George’em Russellem i Kimim Antonellim może być bardzo interesująca, więc kibice czekają na bezpośrednią konfrontację na torze. Z powodu charakteru obecnych przepisów, taka walka może wyglądać zupełnie inaczej niż ta między Lewisem Hamiltonem i Nico Rosbergiem dekadę temu. Należy się spodziewać mniej agresji i defensywnych manewrów, a więcej yo-yo racing.

Kto zrobi największy postęp?

Sytuacja kiedy mieliśmy długą przerwę w pierwszej części sezonu, kiedy zespoły najbardziej intensywnie rozwijają swoje samochody, może sprawić, że w Miami układ sił może ulec poważnym zmianom. Przynosi to na myśl dawne czasy, kiedy dopiero pierwsze europejskie wyścigi były dla części teamów właściwym początkiem sezonu i wtedy dopiero prezentowano nowe samochody. W Miami możemy zobaczyć daleko idące ulepszenia. Na poprawę wyników na pewno liczy Red Bull, który prawdopodobnie zaprezentuje mocno zmieniony samochód, możliwe że wyposażony w obracające się tylne skrzydło, które wcześniej prezentowało Ferrari.

Czy McLaren wyprzedzi Ferrari?

Teamem, który w ostatnich latach pokazał, że najlepiej umie rozwijać samochód podczas sezonu był McLaren. Aktualni mistrzowie świata ten sezon zaczęli słabo, głównie przez problemy z niezawodnością, ale już w Japonii Oscar Piastri walczył o zwycięstwo. McLaren miał ponadto problemy z silnikiem Mercedesa, którego potencjału nie umie wykorzystywać tak jak zespół fabryczny. Pole do postępu jest i w Miami zobaczymy ile tego postępu udało się dokonać podczas ostatniego miesiąca i czy uda im się pokonać Ferrari. Włoski zespół nawiązywał walkę z Mercedesem, gdy McLaren zawodził, ale możliwe że w perspektywie całego sezonu to właśnie team Zaka Browna będzie głównym zmartwieniem Toto Wolffa.  Jednak pakiet poprawek McLarena będzie rozłożony na Miami i kolejny wyścig w Montrealu, więc ich postęp może nie być od razu widoczny już w najbliższą niedzielę.

Który z zespołów w kryzysie się poprawi?

O ile układ sił w pierwszych wyścigach w większości nie okazał się zaskakujący, bo słabsza formę Red Bulla wielu ekspertów przewidywało przed sezonem, dwa teamy zdecydowanie zawiodły oczekiwania. Słaba forma Astona Martina i Williamsa to jak dotąd zdecydowanie największa niespodzianka sezonu. W przypadku Astona można było spodziewać się trudności, ale nie tak monumentalnej katastrofy jaką obserwowaliśmy w pierwszych wyścigach. Jeśli chodzi o Williamsa, to spodziewano się kolejnego kroku do przodu, który mógł oznaczać dołączenie do czołówki. Tym czasem okazało się, że team nie jest jeszcze w punkcie, kiedy ma na to szansę i zmiana regulacji brutalnie obnażyła słabości zespołu. Czy miesiąc przerwy pomógł tym dwóm teamom w walce z piętrzącymi się problemami? Oba zespoły doskonale wiedziały gdzie są największe słabości. U Astona są to wibracje wywoływane przez silnik, a w przypadku Williamsa zbyt duża waga samochodu. W obu przypadkach to dopiero początek listy problemów, ale by ruszyć z miejsca, trzeba zacząć od rzeczy podstawowych.

Charakterystyka Miami International Autodrome:

Długość toru: 5,412 km

Liczba zakrętów: 19

Dystans wyścigu: 308,326 km

Nieoficjalny rekord toru: 1:26,204 (Max Verstappen, Red Bull, 2025)

Rekord okrążenia w wyścigu: 1:29,708 (Max Verstappen, Red Bull, 2023)

Opony: twarda – C3, pośrednia – C4, miękka – C5

Tor w Miami jest dość szybkim obiektem jak na tor uliczny. Posiada dwie długie proste zakończone ostrymi nawrotami, dające okazje do wyprzedzania i bardzo krótką prostą startową.

Jest tu też kilka szybkich zakrętów pod koniec pierwszego sektora, a także kręta i wąska sekcja przebiegająca pod bardzo niskimi wiaduktami, mocno krytykowana przez kierowców, ale stanowiąca dodatkową trudność.

Tor ma specyficzne otoczenie. Biegnie wokół Hard Rock Stadium, siedziby drużyny Miami Dolphins. Mimo, że w dużej mierze biegnie po stadionowym parkingu, ma znacznie przyjemniejszy vibe niż dawne tory w Ceasars Palace albo w Sochi, również biegnące po asfaltowych parkingach. Atmosfera przypomina ekskluzywny klub przy plaży. W końcu jesteśmy w Miami. Miejscu, które całym Stanom Zjednoczonym kojarzy się ze słońcem i imprezą.

Można odnieść wrażenie, że wokół toru jest równie dużo miejsc, gdzie można wypić drinka obok basenu, jak miejsc, gdzie można rzeczywiście oglądać wyścig. To akurat mylące, bo ogromnych trybun nie brakuje. Fragment za zakrętem jedenastym przypomina stadionową sekcję w Meksyku. To wszystko jest wymarzoną scenografią dla Grand Prix, które ma być amerykańskim Monako. Ilość celebrytów na metr kwadratowy jest tu zdecydowanie większa niż w wielu innych miejscach.

Krótka historia Grand Prix Miami:

Dwa pierwsze Grand Prix Miami wygrał Max Verstappen. W obu przypadkach te wygrane oznaczały początek dominacji na resztę sezonu. Przed piątym w sezonie wyścigiem w Miami Verstappen w obu przypadkach remisował 2-2, jeśli chodzi o zwycięstwa z odpowiednio Charlesem Leclerkiem i Sergio Perezem. W sezonie 2022 Holender potrzebował dziesięciu okrążeń, by rozprawić się z oboma zawodnikami Ferrari, rok później, mimo startu z dziewiątego miejsca, dogonił i wyprzedził startującego z pole position Pereza.

W sezonie 2024 niespodziewanie Verstappen przegrał z Lando Norrisem, któremu pomógł nieco samochód bezpieczeństwa. Pierwsze w karierze zwycięstwo Norrisa zmieniło obraz sezonu i okazało się początkiem marszu McLarena po mistrzostwo konstruktorów.

Rok później McLaren już dominował, notując podwójne zwycięstwa zarówno w sobotnim sprincie gdy wygrał Lando Norris, jak i w wyścigu wygranym przez Oscara Piastriego. Był to tez pamiętny weekend dla 18-letniego Kimiego Antonelliego, który wygrał kwalifikacje do sprintu.

Harmonogram weekendu:

Piątek

18:00 – Trening 1

22:30 – Kwalifikacje do sprintu

Sobota

18:00 – Sprint

22:00 – Kwalifikacje do wyścigu

Niedziela

22:00 – Wyścig

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl