Zapowiedź i harmonogram Grand Prix Chin

Przed drugim w tym roku wyścigiem F1 na pierwszy plan wychodzą dwa tematy. Skala przewagi Mercedesa nad konkurencją oraz krytyczne głosy dotyczące nowej generacji samochodów.
Pytania przed Grand Prix Chin:
Czy Formuła 1 ma poważny problem?
Tak niezadowolonych z samochodów kierowców jak obecnie Formuła 1 jeszcze nie widziała. Nie da się już ukryć faktu, że popełniono pewne błędy w założeniach i w efekcie samochodom nie starcza mocy na prostej, jeśli kierowcy nie poświęcą części okrążenia na ładowanie baterii, zamiast ścigania. Powoduje to akcję na torze, ale taką, która nie ekscytuje specjalnie kierowców. Wyprzedzanie rywala, któremu po prostu nagle odcięło moc, to nie jest pełnowartościowy manewr wyprzedzania i początkowa ekscytacja walką Russella z Leclerkiem już ustępuje fali krytycznych komentarzy wśród kibiców. F1 musi szybko wprowadzić poprawki do sposobu w jaki działają nowe jednostki napędowe i to z pewnością będzie w Szanghaju częsty temat rozmów.
Czy Ferrari zagrozi Mercedesowi?
Wydaje się, że, gdyby nie kolejna „Grande Strategia”
zastosowana przez zespół, Ferrari walczyłoby w Melbourne z Mercedesami do końca. Bez wątpienia Mercedes kompletnie zmasakrował wszystkich konkurentów swoim tempem kwalifikacyjnym, ale tempo wyścigowe było bardziej wyrównane, a Ferrari potwierdziło, że jest samochodem dającym ogromną przewagę na starcie wyścigu. Drugi wyścig pokaże czy to było jedynie złudzenie, czy Ferrari może rzucić prawdziwe wyzwanie Mercedesowi.
Na co stać Red Bulla i Verstappena?
Red Bull nie miał szansy podjąć w Melbourne walki w czołówce. Max Verstappen odpadł z niej już po kraksie w Q1, a Isack Hadjar na początku wyścigu. Z tego powodu nie wiadomo czy obaj wymienieni zawodnicy w bardziej sprzyjających okolicznościach umieliby zagrozić kierowcom Ferrari. W Szanghaju, miejmy nadzieję, dostaną szansę pokazania na co ich stać. Wtedy po raz pierwszy zobaczymy też jak blisko do tempa Verstappena potrafi zbliżyć się Hadjar.
Czy układ sił zmieni się na zupełnie innym torze?
W Melbourne przewaga Mercedesa w kwalifikacjach była ogromna, McLaren mocno odstawał od reszty wielkiej czwórki, zawiodło Alpine, a pozytywnie zaskoczyli Racing Bulls, szczególnie Arvid Lindblad. Szanghaj to tor o zupełnie innej charakterystyce i okaże się tutaj ile z tego, co widzieliśmy w Australii, jest trwałym układem sił, a co było tylko jednostkowym wyskokiem.
Czy Hamilton zdobędzie swoje pierwsze podium dla Ferrari?
Mimo że w swoim pierwszym sezonie właśnie w Szanghaju Lewis Hamilton popełnił swój chyba największy w karierze błąd, (jeśli chodzi o konsekwencje) zakopując się w żwirze na wjeździe do alei serwisowej, Brytyjczyk lubi ten tor. Wygrywał tu sześciokrotnie, wywalczył tu sześć pole position z rzędu w latach 2012-2017, a rok temu wygrał sprint, co jak dotąd jest jego największym sukcesem w barwach Ferrari, wciąż czeka bowiem na pierwsze podium. W Australii był czwarty, w wyścigu nie pozostając w tyle za Charlesem Leclerkiem. Lewis był jednym z niewielu kierowców nie narzekających na zmianę regulacji, wyraźnie lubi tegoroczne Ferrari, więc wydaje się, że pierwsze podium jest kwestią czasu. Może już w tę niedzielę?
Charakterystyka toru Shanghai International Circuit:
Długość: 5,451 km
Zakręty: 16
Nieoficjalny rekord toru: 1:30.641 (Oscar Piastri, McLaren, 2025)
Rekord okrążenia w wyścigu: 1:32,238 (Michael Schumacher, Ferrari, 2004)
Opony: twarda – C2, pośrednia – C3, miękka – C4
Kiedy tor w Szanghaju zadebiutował w sezonie 2004, był najdroższym obiektem w F1 z imponującą infrastrukturą, między innymi wyjątkowo ogromną i charakterystyczną trybuną główną. Jego layout jest zainspirowany chińską literą shang (上). Powstał na osuszonym bagnie, co powoduje, że pojawiają się na nim wyboje.
Ciągnący się w nieskończoność pierwszy zakręt jest wyjątkowym wyzwaniem. Przejechanie go w idealny sposób jest niemal niemożliwe. Kierowcy redukują w nim biegi i zwalniają walcząc na przemian z podsterownością i nadsterownością. Bardzo ważna i trudna jest też sekwencja zakrętów przed wyjściem na długą prostą. Samochód musi być dobrze zbalansowany, żeby kierowca mógł odpowiednio wcześnie zacząć przyspieszać, nie łapiąc przy tym podsterowności.
Zazwyczaj był to tor mocno zużywający opony. Trudno było je oszczędzać, z powodu szybkich łuków z dużymi przeciążeniami. W tym roku oszczędzanie opon może być nieco łatwiejsze, gdyż w tych właśnie szybkich łukach może odbywać się doładowywanie baterii.
Ciekawostki z historii:
Pierwsze dwa Grand Prix Chin okazały się fatalne dla Michaela Schumachera, który, po bardzo pechowych weekendach, nie zdołał zdobyć w nich nawet punktu. W sezonie 2006 Schumacher w końcu przezwyciężył pecha w Szhanghaju wygrywając tu swój ostatni wyścig.
Jak dotąd Ferrari odniosło w Chinach cztery zwycięstwa, które wywalczyło czterech różnych kierowców: Rubens Barrichello, Michael Schumacher, Kimi Raikkonen i Fernando Alonso.
Szeroki tor z bardzo długa prosta przed ciasnym nawrotem zawsze sprzyjał wyprzedzaniu, przynajmniej było tak w erze DRS. W sezonie 2016 było ich aż 161, co do dziś jest rekordem jeśli chodzi o wyścigi na suchej nawierzchni.
Harmonogram weekendu:
Piątek
4:30 – Trening 1
8:30 – Kwalifikacje do sprintu
Sobota
4:00 – Sprint
8:00 – Kwalifikacje do wyścigu
Niedziela
8:00 – Wyścig


