Zapowiedź i harmonogram Grand Prix Australii

MELBOURNE, AUSTRALIA - MARCH 14: Max Verstappen of the Netherlands and Oracle Red Bull Racing prepares to drive prior to practice ahead of the F1 Grand Prix of Australia at Albert Park Grand Prix Circuit on March 14, 2025 in Melbourne, Australia. (Photo by Mark Thompson/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202503140067 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

To początek zupełnie nowego rozdziału w historii Formuły 1. W związku z tym znaków zapytania jest bardzo dużo. Ale po pierwszym w Grand Prix w sezonie skończy sie czas spekulacji i nastąpi zderzenie z twardymi faktami.

Pytania przed Grand Prix Australii

Czy Mercedes coś ukrywał?

Ferrari, jak to ma w zwyczaju, zostało mistrzem przedsezonowych testów, ale mimo to nie są, zdaniem większości komentatorów, faworytem w Australii. Ta rola przypada Mercedesowi. Spodziewano się, że ich jednostka napędowa zdystansuje konkurencję. Testy tego nie potwierdziły, ale Mercedes mógł ukrywać swój prawdziwy potencjał. To nie teoria spiskowa, tylko prawdopodobny scenariusz. W czasie testów trwały zakulisowe rozgrywki, gdy konkurenci oprotestowali sprytny sposób jaki Mercedes znalazł, by podwyższyć stopień kompresji. Z tego powodu Mercedes miał powód, by nie pokazywać swojej przewagi.

Jaki jest prawdziwy układ sił?

Po testach układ sił rysował się w następujący sposób. Wielka czwórka nadal pozostaje na czele z istotna przewagą nad resztą stawki. To wcale nie było oczywiste. Zwłaszcza wątpliwa była forma Red Bulla, ale wygląda na to, że ich decyzja o budowaniu własnych jednostek napędowych we współpracy z Fordem od razu okazała się przynosić rezultaty i za to należą im się ogromne gratulacje.

Reszcie stawki przewodzi prawdopodobnie Alpine, które bardzo zyskało na zmianie silników i Haas, który wykorzystał problemy konkurentów, w tym Williamsa, który na razie fatalnie zaczyna sezon z samochodem, który jest ciężki i opóźniony w rozwoju. To nie żadna złośliwość tylko fakty. Williams zaczął testy z opóźnieniem i samochodem powyżej dozwolonej wagi minimalnej.

Mogło być jednak gorzej. Aston Martin zaliczył zdecydowanie najmniej kilometrów testowych i póki co nie ma ani tempa, ani niezawodności. Zarówno radykalna konstrukcja Adriana Neweya jak i nowy silnik Hondy dostarczają jak dotąd głównie problemów. To sprawia, że Aston zaczyna sezon z pozycji autsajdera wspólnie z Cadillakiem. Ten ostatni zespół może jednak pogratulować sobie, bo samochód nie odstaje mocno od konkurentów.

Kto zaskoczy usprawnieniami?

Taki był układ sił pod koniec testów w Bahrajnie. Jak to przełoży się na Melbourne nikt nie wie. Po pierwsze czasy testów nie są do końca reprezentatywne, po drugie Sakhir i Albert Part to obiekty o skrajnie różnej charakterystyce, no i, po trzecie, zespoły od czasu testów nie zatrzymały się w rozwoju i najprawdopodobniej przywiozą do Australii już trochę inne bolidy. Może w stawce znaleźć się zespół, który w stosunku do testów zaliczy duży skok jakościowy.

Jak będzie wyglądać start?

Nowa procedura startowa była przed sezonem kolejnym powodem do kontrowersji, kiedy okazało się, że brak MGU-H powoduje na starcie problemy dla wszystkich oprócz Ferrari. Nie wchodząc zbyt głęboko w techniczne szczegóły, na to w tym sezonie będzie z pewnością dużo innych okazji, turbina, którą zastosowało Ferrari w swojej jednostce napędowej, może dawać im dużą przewagę na starcie wyścigu. Jak duży będzie to atut okaże się w Australii.

Czy, zamiast ścigania, będziemy oglądać ładowanie baterii?

W ogóle jeśli ktoś w F1 najbardziej lubi techniczne niuanse, to ten sezon został stworzony specjalnie dla niego. Stopnie sprężania, procedury startowe, aktywne aero, no i całe mnóstwo zagadnień związanych z ładowaniem baterii. Czego chcieć więcej? No na przykład wyprzedzania i walki na torze. Australia to tor, gdzie nie ma za dużo ostrych dohamowań ani długich prostych, co sprawia, że ładowanie baterii może wymagać stylu jazdy, który tak krytykowali Max Verstappen i Fernando Alonso podczas testów. Może być tak, że kierowcy w zakrętach zamiast się ścigać będą ładować baterię, by zyskać przewagę na prostych. Byłoby to rzeczywiście antyteza tego o co chodzi w tym sporcie i w Melbourne okaże się, czy to realny problem. Okaże się też czy nowy tryb wyprzedzania jaki jest teraz do dyspozycji kierowców, rzeczywiście wyprzedzanie umożliwi. Jeśli wyścig przyniesie w tych aspektach złe wieści, to F1 ma problem.

Jacy kierowcy najlepiej się dostosują?

Za nami naprawdę spore zmiany regulaminowe, które już wywołują kontrowersje. Są ewidentne plusy. Samochody są lżejsze i zwrotniejsze i po raz pierwszy od prawie dwóch dekad przednie skrzydło nie wygląda na za szerokie. Będą wymagały jednak innego podejścia niż te z poprzedniej generacji i bardzo ciekawe, którzy kierowcy, najlepiej i najszybciej dostosują do nich swój styl jazdy.

Charakterystyka toru Albert Park

Długość: 5.278 km

Zakręty: 14

Nieoficjalny rekord toru: 1:15,096 (Lando Norris, McLaren, 2025)

Rekord okrążenia w wyścigu: 1:19,813 (Charles Leclerc, Ferrari, 2024)

Opony: twarda - C3, pośrednia - C4, miękka - C5

Melbourne Grand Prix Circuit to miejsce, w którym tradycyjnie zaczyna się sezon F1. Żaden inny tor w historii nie gościł wyścigu otwierającego sezon tak często jak Albert Park. Wspaniałą atmosferę zapewniają entuzjastyczni australijscy kibice, goszczący na tym bardzo lubianym przez kierowców Grand Prix.

Jest to jeden z tradycyjnych torów sprzed ery Hermana Tilke. Podobnie jak tor w Montrealu, nie jest to typowy obiekt uliczny. Przypomina raczej staromodny tor drogowy. Krawędzi toru nie wyznaczają bariery, tak jak to było w Adelajdzie, gdzie poprzednio gościło Grand Prix Australii.

Wyścig w Albert Park odbywa się na drogach publicznych, na których, poza jednym weekendem wyścigowym w roku, nie odbywają się wyścigi. Sprawia to, że na początku tor jest bardzo zakurzony. Przyczepność poprawia się w miarę trwania weekendu.

Układ toru w Melbourne nie zmienił się ani trochę przez pierwsze 25 lat od debiutu w F1. Dopiero przed wyścigiem w 2022 roku przeszedł pierwszą wymianę nawierzchni i przy okazji zmiany układu trasy. Zlikwidowano szykanę złożoną z zakrętów 9 i 10.

Charakterystyczny dla toru Albert Park jest brak długich prostych, a także ostrych nawrotów. Nie obciąża zbytnio hamulców. Mimo że proste są krótkie, przeciętna prędkość jest dość wysoka. Tor jest dla kierowcy wymagający fizycznie. Z powodu krótkich prostych i wąskiego toru zawsze było tu trudno wyprzedzać. Zmiany toru przed sezonem 2022 miały za cel poprawienie tej sytuacji.

Ciekawostki z historii

Australijska klątwa

Żaden Australijczyk nigdy nie stanął na podium Grand Prix Australii. To znaczy w pewnym sensie

zrobili to Mark Webber i Daniel Ricciardo. Webber wtargnął na podium po zajęciu sensacyjnego piątego miejsca dla Minardi w sezonie 2002. Z kolei Ricciardo celebrował na podium drugie miejsce w swoim debiutanckim wyścigu dla Red Bulla, niestety cieszył się krótko, bo został zdyskwalifikowany.

Oprócz tych dwóch momentów, obaj wymienieni kierowcy regularnie zawodzili, bądź mieli pecha w swoim domowym Grand Prix, co sprawiło, że zaczęto mówić o klątwie, która ma dotykać w Melbourne Australijskich kierowców.

Wyniki Oscara Piastriego w Australii jak dotąd to potwierdzają. Od dwóch lat dysponuje samochodem pozwalającym wygrywać. W 2024 był czwarty, a w 2025 zaledwie dziewiąty, po tym jak na śliskim torze wypadł z trasy walcząc o zwycięstwo.

Harmonogram weekendu

Piątek:

Trening 1 – 2:30

Trening 2 - 6:00

Sobota:

Trening 3 - 02:30

Kwalifikacje - 6:00

Niedziela:

Wyścig - 5:00

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl