Inter Europol Competition wygrywa 4h Spa w ELMS

Ekipa Inter Europol Competition #43 w składzie Kuba Śmiechowski, Nick Yelloly oraz Tom Dillmann zwycięża na słynnym torze Spa-Francorchamps podczas 4-godzinnych zmagań w ramach Europejskiej Serii Le Mans. „Turbopiekarze” na triumf w tej serii czekali aż dwa lata – po raz ostatni zespół cieszył się z wygranej w 2024 roku na Circuit Paul Ricard.
Na starcie, w dojeździe do pierwszego zakrętu, Bijoy Garg z drugiego prototypu Inter Europol Competition #34 zahaczył o tył maszyny Griffina Peeblesa i uszkodził przód swojej Oreki 07. W rezultacie Amerykanin, startujący z 4. pola, spadł na sam koniec stawki. Na czele znalazła się Jamie Chadwick z IDEC Sport #18, która tuż za sobą miała wspomnianego Peeblesa. Australijczyk wykorzystał moment zawahania Kuby Śmiechowskiego i wyprzedził polskiego zawodnika z #43 już w pierwszym zakręcie, pomimo kontaktu z Gargiem.
Niestety, początek zawodów nie zwiastował niczego dobrego dla polskiej ekipy. W kategorii LMP3 z rywalizacji bardzo szybko odpadł prototyp #13 prowadzony przez Aleksandra Buchancowa. Zawodnik z Saint Kitts i Nevis wypadł z toru na prostej Kemmel i uderzył w bariery, przedwcześnie kończąc zmagania po dosłownie 30 sekundach od startu wyścigu. Incydent ten natychmiast wywołał pierwszą neutralizację.
Pierwsze dwie godziny rywalizacji obfitowały w różnego rodzaju kolizje, przez co ostatecznie ściganie przy zielonych flagach trwało niespełna 1 godzinę i 45 minut. Dzięki doskonałej strategii paliwowej, ekipa Inter Europol Competition #43 wyprzedziła rywali znajdujących się przed nią, w tym liderujący zespół United Autosports czy Vector Sport #10, który później wyprzedził także załogę #22.
W przedostatniej turze zjazdów na pit stop Nick Yelloly przekazał prototyp Inter Europol Competition #43 w ręce Toma Dillmanna, z kolei Władisława Łomko w Vector Sport #10 zmienił Pietro Fittipaldi. Brazylijczyk wyprzedził zawodnika z Francji, jednak jego ekipa nie zdecydowała się w tamtym momencie na zmianę opon.
Oznaczało to, że na 33 minuty przed końcem rywalizacji Fittipaldi musiał zaliczyć swój ostatni pit stop, podczas którego jego zespół założył świeże ogumienie. Polska ekipa, obsługując Dillmanna okrążenie później, zrezygnowała z tego kroku i powróciła na prowadzenie. Francuz w pełni kontrolował tempo wyścigu, mając około 3-sekundową przewagę nad kierowcą Vector Sport. Ostatecznie Dillmann pewnie minął linię mety, zapewniając Inter Europol Competition pierwsze zwycięstwo od ponad dwóch lat.
Za Francuzem wyścig ukończył Fittipaldi, dając 2. miejsce zespołowi Vector Sport #10, w skład którego wchodzili również Ryan Cullen i Władisław Łomko. Podium uzupełnili Oliver Gray, Esteban Masson i Louis Rousset z Forestier Racing by Panis #29. Piątą lokatę uzyskało trio z United Autosports #22, co pozwoliło im utrzymać prowadzenie w klasyfikacji generalnej Europejskiej Serii Le Mans.
W klasie LMP2 Pro/Am znakomicie spisała się załoga AF Corse #83 w składzie François Perrodo, Antonio Fuoco i Matthieu Vaxivière. Wygrali oni swoją kategorię, zajmując przy tym bardzo solidne, 6. miejsce w „generalce”. Ekipa z Włoch, bazując na strategii podobnej do tej z Inter Europol Competition, zdołała przedrzeć się na czoło stawki LMP2 Pro/Am. Następnie Vaxivière musiał odpierać wściekłe ataki zawodnika AO Racing #99, Louisa Delétraza. Na dwie minuty przed końcem wyścigu, w sekcji Les Combes, Delétraz przypuścił ostateczny atak na Vaxivière'a, jednak po kontakcie z maszyną AF Corse wypadł z toru i obrócił swój prototyp. Oznaczało to, że na drugim miejscu w LMP2 Pro/Am dojechało trio z Algarve Pro Racing #20, zaś Delétraz i jego koledzy z załogi „Spike'a” musieli zadowolić się najniższym stopniem podium.
Kategorię LMP3 wygrał zespół Rinaldi Racing #5 z Jose Cautela, Alvise Rodella oraz Mikkel Pedersen. Dzięki temu ekipa z Niemiec powiększyła swoją przewagę w klasyfikacji generalnej i wobec niepowodzenia Inter Europol Competition #13 – stała się głównym kandydatem do sięgnięcia po mistrzostwo ELMS w klasie LMP3.
W klasie LMGT3 triumfował zespół GR Racing #86, odnosząc pierwsze od 11 lat zwycięstwo dla ekipy Michaela Wainwrighta. Wainwright, Mex Jansen oraz Lorcan Hanafin pojechali na zupełnie innej strategii niż reszta stawki aut GT3, dzięki czemu Hanafin wyjechał ze swojego ostatniego pit stopu na prowadzeniu. Choć Brytyjczyk musiał potem zaciekle bronić się przed Alessio Picariello z Proton Competition #77, zawodnik Ferrari utrzymał swoją lokatę i o ponad 2 sekundy pokonał rywali w Porsche #77.
Kolejna runda w ramach Europejskiej Serii Le Mans odbędzie się na brytyjskim torze Silverstone. Wyścig zaplanowano na 13 września.































